Strony

środa, 29 października 2008

#170 Atak terrorystyczny skierowany wobec mnie !

  Dzisiaj padlem ofiara nieudanego na szczescie ataku terrorystycznego skierowanego wobec mojej skromnej cichej osoby.
Bylem w pracy, okolo godziny 13.17 wychodze sobie spokojnie na zewnatrz ( dodam, ze praca w samym centrum Chicago ). Stoje sobie na schodach spokojnie patrze. Nagle slysze, ze cos leci i pierdut w mego buta. Czulem jak to przelatuje kolo mnie. Patrze pod nogi - wiewiora. Ja patrze na nia ona na mnie. Ja w krzyk ta zaczyna skrzeczec i jak by nigdy nic skrzeczac odchodzi sobie spokojnie. No i slysze skrzeczenie nad glowa. Spogladam do gory a nademna na dachu kolejny terrorysta szykuje sie do skoku z dachu na drzewo. Albo udawala, ze na drzewo a chciala badz chcial zrobic to co poprzedniemu wiewiorowemu terroryscie sie nie udalo. Jak by cholerstwo spadlo mi na glowe a brakowalo pare centymetrow to pewnie wydrapalo by mi oczy tymi pazurskami w szoku. I malo pocieszajaca jest mysl, ze bym walczyc prubowal.
Wbrew pozora wcale mnie ta historia nie smieszy, tak jak wszytkich wokol. A tym co sie dzis smiali i smieja z tego zycze znalezienia sie pod stadem przelatujacych golebi ze sraczka !

  Drugim wydarzeniem dnia dzisiejszego potwierdzenie mojego szkolenia w nowej pracy od poniedzialku. Tak, ze czeka mnie piec dni z dosc nie mile wygladajacym panem, ze spora nadwaga itd... I cos takiego jest instruktorem, heh nic dziwnego, ze szkolenie odbywa sie w sali pod ziemia bez okien. W swietle dziennym bym sie go bardziej bal. Tak wiec witaj swiecie FACETOW W CZERNI. Bo mniej wiecej taki stroj bede teraz nosil. Tyle, ze pewnie w teczce bedzie laptop.
Wieczorem po pracy kupilem sobie swoj pierwszy GPS,   TomTom ONE XL.  Niestety nie zwrucilem uwagi do jakiej sieci podlaczyl sie moj laptop i uaktualnianie map i oprogramowania zajelo mu 3,5 godziny. Tak to jest, ze lacze internetowe mam rozdzielone z roznych wzgledow na 3 routery bezprzewodowe. Z czego jeden jest najwolniejszy i wykorzystuje go praktycznie wylacznie do telefonii internetowej. Jest do niego podlaczony przez wireless bridge adapter voip.  Ale w laptopie mam zakodowane ustawiena tej sieci i sie komputerek jakims cudem podlaczyl do tej wlasnie. A ze uaktualnianie bylo juz w toku nie moglem rozlaczyc, bo nie wiedzialem czy mi gsp nie zwariuje. Fajowska zabawka, z duzym 4.3 calowym ekranem :)  Choc dziwne bo moj dom jak pod nim stoje pokazuje dopiero za 25 metrow. No jak ja mam z taka dokladnoscia jezdzic to moze byc nie ciekawie.
Tak wiec do pracy mam juz wszytko co mi potrzeba, wczoraj kupilem atlas. Wymagaja bym umial sie poslugiwac i wiedziec gdzie co i jak gdyby gps zawiodl. Dzis wlasnie kupilem gps.  No i zostaje jeszcze czarna marynarka, co mam podreslane na kazdym kroku, bo na rozmowie bylem w szarej. Bardziej mi sie podoba ale coz....
_____________________________________________________________________________________


pod postem znajduja sie gwiazki oceny, im wiecej gwiazdek wskazesz tym wyzsza ocena ( klikniesz pierwsza gwiazdke ocena najnizsza, kliniesz ostatnia, zaznaczajac wszytkie ocena najwyzsza ) dzieki za glosy :)

6 komentarzy:

John Cooper pisze...

Jak to mówi mój znajomy przy każdej rozmowie o GPSie.

TomTom to bardzo dobra firma, więc chyba dobrze wybrałeś.

Anonimowy pisze...

To teraz czekam na recenzję TomToma.
Ja kilka lat temu kupiłem palmtopa ASUSa z modułem GPS, spisuje się świetnie, poza jedną mapą, gdzie trasy powyżej 200km bardzo mulą :/

Co do wiewór, to te amerykańskie bajki mają coś z prawdy. Może za dużo dzikiej przyrody ludzie tam zabrali na domostwa i teraz nawiedzają.
Mi nigdy w mieście nie udało się spotkać zwierzaka istnie leśnego.
Nieraz w Oliwie wyjdzie jakiś jeż albo dzik z parku (lasu), który jest 200m stąd.

Jagbyś pisze...

Oby Ci się dobrze pracowało w nowej pracy ;) pod garniturem...

Tytuł mnie zaintrygował i już myślałem, że ktoś chciał koło Ciebie bombę wysadzić...:)

Elzbieta pisze...

Nieprawdepodobne z tymi wiewiorkami. Chcialabym taka wiewiorke zobaczyc. Duzo zainwestowales w swoja nowa prace. Wynika z tego, ze to Twoja nowa pasja. Nie ma nic wspanialszego jak wykonywac prace z pasja i zadowoleniem. To jest zwiastunem wielkiego sukcesu, czego zycze z calego serca.

ewa pisze...

gratuluje nowej pracy!! :O)

Psychika.net pisze...

nowa praca? czyzbys rzucil swoj prywatny biznes?