środa, 30 lipca 2008

Rozne roznosci w srodku tygodnia

Wczoraj wgralem na swoje YouTube pare filmow, ktore to nakrecilem jadac samochodem, a tak by pokazac okolice LakeShore jak zyja bogaci nad jeziorem oraz droge autostrada. Pewnie i bez sensu filmy ale kiedys chocby ja sobie je zobacze. Co mnie zaskoczylo. Jeden z filmow mial rozmiar ponad 500 Mb lecz po wgraniu na YouTube jakos marnie marna. Zaraz sie zastanowilem dlaczego nie jest w H-D ( wysoka rozdzielczosc ) przeciez obecnie YouTube udostpenia juz lepsza jakosc. Fakt, ze nie pod kazdym filmem istnieje taka opcja lecz te byly w bardzo dobrej jakosci a zepsulo mi je po wgraniu na serwer. Zaczolem wiec szukac w czym tkwi problem. Jak samo YouTube podaje, niektore filmy maja juz taka opcje, niektore beda mialy. Oraz ze w panelu swojego konta mozna przestawic by filmy byly wyswietlane o ile dostepne w wysokiej rozdzielczosci. Lecz takie przestawienie i tak nie pomoglo. Nie dalem za wygrana i szukalem sposobu dalej. I oczywiscie znalazlem.
Maly myk. W pasku adresu, gdy ogladamy jakis film wystarczy dodac &fmt=18 ( ew wieksze liczy 24 36 ) ale najlepiej 18 i film o ile byl wgrany w dobrej jakosci bedzie wyswietlany w wysokiej rozdzielczosc. W tym momencie pod filmem pojawia sie napis o mozliwosci zmienia rozdzielczosc na nizsza. Przyklad (kliknij ) film w standardowej rozdzielczosci KLIKNIJ , oraz ten sam film w wysokiej rozdzielczosci, ktorej samoczynnie YouTube by nie pokazalo KLIKNIJ H-D. :) coz sam sie ciesze, ze odkrylem taka opcje. No nie sam do konca bo wyszperalem to na googlach :) ale...

Od jakiegos czasu mimo, iz sam nie jestem zbyt zachwycony swa tworczoscia blogowa, moja byla szefowa z polski bardzo sie zachwyca tym, iz pisze. Postanowila sama pisac bloga, czesciowo zmotywowana moimi e-mailami do niej w tym temacie. I tak dzis Ela stala sie kolejnym bloggerem. Na tyle co ja od lat znam wiem, ze bedzie to bardzo ciekawy i interesujacy merytorycznie i tresciowo blog. Poki co jest tam dzisiejszy post i Ela uklada sobie wyglad, dlatego nie podaje linku dzis. Ale jestem bardzo dumny, ze komus sie podoba to co robie. Ze jednak nie jest to takie bez sensu. A jeszcze bardziej sie ciesze z tego, ze zachecilem nieswiadomie kogos do tworzenia "sztuku". Elu trzymam kciuki choc znam Cie i wiem, ze to bedzie The Best :)

Dzis takze zalozylem rowerowego bloga. Szkoda, ze nie w dzien kiedy kupilem rower, ale nie wiedzialem ze taki serwis jak BIKEstats istnieje. Dowiedzialem sie przez przypadek dzieki komentarzowi lavinka na mym blogu ogladajac jej profil w MyBlogLog. Teraz bede juz spisywal kazy moj rowerowy ruch. Na blogu po prawej stronie ( ---> ) umiescilem takze widget, ze statystyka rowerowego bloga. ( taka dziwna statystyka zaraz pod logo flaker'a ). A tak wogule to zauwaylem iz Pani lavinka prowadzi pare bardzo ciekawych blogow, ktore proponuje poznac. Z pewnoscia ja bede ich wiernymi czytelnikami, gdyz sa ciekawe i niestatdarwe tematy poruszaja. A nuzy mnie juz czytanie o jakis kodach w blogach czy tez powielanie tematow.

Jak juz poruszylem przypadkowo temat flakera, to dla tych, ktorzy jeszcze nie wiedza dzis pojawila sie jego nowa wersja. Nie bede opisywal co to za serwis szczegolowo. Krotko mowiac flaki tego co robia zarejestrowani tam uzytkowinicy. Proponuje zajrzec. Jezeli ktos jest zainteresowany zaproszeniem do serwisu, gdyz nalezy takie miec aby zostac uzytkownikiem to prosze pisac na moj e-mail martigerusa@gmail.com chetnie wysle :) Po prawej stronie mojego bloga zaraz pod lista odwiedzin z MyBlogLog znajduje sie lista odwiedzin z flakera. Taka fajna opcja, jedna z wielu, ktore flaker posiada.

Wieczorem po mszy na trojcowie pojechalem z Piterem organista pod planetarium w Chicago zrobic pare fotek w nocy na tle downtown. Niestety jest tam remont i gonia by nie parkowac. Na chwilke sie nam udalo. Nie jestem zadowolony z tych zdjec. Aparat nie byl na stabilnym podlozu a ja sie lekko ruszalem gdy naswietlal. Zdjecia wgralem wlasnie na moj flickr i znajduja sie TUTAJ. Nastepnym razem musimy znalesc miejsce do parkowania i koniecznie musze wziasc statyw.
Jedno ze zdjec














Oczywiscie w drodze na trojcowo i do downtown zrobilem pare fotek komorka na moj ukochany twitxr, teraz lacznie mam juz 582 mmsy, kurcze kazde zdjecie moglbym opisac tam co gdzie, kiedy i jak.
Juz 23.35 i po malu czas zbierac sie spac. Dosc cieplo jest nadal. Dzisiaj bylo 32 stopnie. Troszke sie poopalalem. I ogolnie chyba po kosciele mi sie humor poprawil. Od ponad tygodnia a dokladnie od zeszlego poniedzialku mi nie dopisywal, gdy zobaczylem pewne zdjecie wrucily wspomnienia...

upcoming posts

za pare godzin pojawi sie tutaj post o tym jak ogladac filmy z YouTube w lepszej jakosci niz jest standardowo nadawana nawet gdy pod filmem nie ma opcji o zmienieniu jakosci, post o wydarzeniach oststnich dni oraz o tym jak komus podoba sie moj blog i sam zaczal dzis pisac... a takze o pewnej ciekawej osobie, ktora dzis znalalem na necie, o rowerach itd...

wtorek, 29 lipca 2008

Wspomnienie afery z PEKAO i glupota ludzka... Made In Poland

Tak zajrzalem teraz na bardzo ciekawy jak by nie bylo blog Yagbu.eu  i post ktory tam jest o PEKAO,  przy okazji przeczytale artykul na ANTYWEB  na ten sam temat i na troszkje inny ale takze niezabezpiecznenia serwisu na WEBSTOP. Od razu odgrzalem sobie wykopy na ten temat na wykop.pl i z gory zaznaczam, ze to co napisze nie odnosi sie personalnie do zadnego z powyzej wymienionych blogow a jest glownie jesli nie wylacznie opinia na temat rzekomego moim zdaniem wycieku danych z Pekao oraz roznych bledow i "niezabezpieczen" w serwisach.
   Przeczytalem paredziesiat komentarzy do artykulow na te tematy i rece i szczeka opada.
Jak leci wszyscy winia Pekao. Hmmm niezabezpieczenie ?  Moim zdaniem kazde zabezpieczenie w internecie jest wzgledne, bo da sie je obejsc. Kwestia posiadanej wiedzy.
Natomiast mym zdaniem najbardziej winni sa ci co sie tam wlamali i to udostpenili. Jakos nie trafilem nigdzie na to by winic ta osobe co to ROZPAPLALA.  Po pierwsze czego ten ktos tam grzebal w pekao i w imieniu jakiej PRAWDY i celu ?  Wlaz na cudzy serwer, wykradl dane nie wazne jak zabezpieczone ale bez jakiegololwiek pozwolenia je wykradl, skopiowal - jak zwal tak zwal. Udostepnil w internecie i narobil szumu.  Ta osoba po pierwsze nie miala prawa a wrecz zlamala prawo wchodzac na cudza wlasnosc. Po drugie oskarzajac Pekao o niezabezpieczenie danych doskonale powinien wiedziec, i na sto procent wiedzial, ze sam je udostepniajac lamie prawo. Wiec w pierwszym rzedzie powinien siedziec dawno z kajdankami na rekach i mam nadzieje ze tak siedzi.  Wszyscy ci co powielili jego calkowita glupote, nieodpowiedzialnosc w celu szukania szumu wokol wlasnego JA powinni tak samo za to odpowiadac. Kazdy doskonale wie i wlasnie na ten temat krzyczeli czy nadal krzycza ze to NIEZABEZPIECZENIE DANYCH OSOBOWYCH tak siaka owaka ustawa to chroni. Ok. Zgadzam sie. Ale  to znaczy ze jak ktos to wykradl to wolno kazdemu to rozsylac po sieci ?   A wiec jak ja nie zamkne drzwi do domu to kazdy ma prawo wejsc, wynies co chce i wogule to mnie powinni za to  zamknac a nie tego co wyniosl NO PRZECIEZ NIE ZAMKNOLEM DRZWI !
Ludzie w polsce to na prawde jakas nieraz zbiorowa glupota panuje a na niektorych blogach i serwisach ludzie pisza chyba po tym jak nawachali sie czegos.
Na domiar tego wszytkiego pamietam jak Wiadomosci TVP  pokazaly pare poszkodowanych osob w tej calej aferze jak biadolili przed kamera jak to sa poszkodowani ze ich dane zostaly udostepnione. Znaczy sie, ze do wystepu przed kamera, pokazania twarzy i swoich danych ( bo kazdy byl pokazany udzielajac wywiadu jak sie nazywa )  to ich chyba tez zmusili pistoletem przy glowie. Jak tak sa poszkodowani przez Pekao to czego jeszcze za przeproszeniem gebami machaja przed kamera ?

Kazdy kto wlamuje sie w jakikolwiek sposob tam gdzie nie ma prawa byc  i nie ma to znaczenia czy przez zamkniete na klucz drzwi czy nie, kazdy kto wchodzi w posiadanie jakis danych do posiadania ktorych nie ma prawa i to udostepnia lub na ten temat trabi powinien byc w kazdej sytuacji pociagniety do odpowiedzialnosci.  Bo wychodzi na to, ze za jakis czas ktos wykradnie dane z zus czy skas inad udstepni te dane publicznie pod przykrywka " zus zle zabezpieczony "  i nie poniesie za to zadnej odpowiedzialnosci.
To jest moje zdanie i kropka.
Ps.  jak przechodze kolo domu gdzie sa drzwi otwarte to nie wchodze i nie wynosze co popadnie. Ale niektorym sie chyba we lbach bo to nie w glowach poprzewracalo.

poniedziałek, 28 lipca 2008

High Definition Video & Pictures


An Evening Near Mequon HD from Caleb on Vimeo.

Moments from Lydia Kurnia on Vimeo.

Dzis wgralem na vimeo trzy filmy zrobione aparatem 8.1 Mpix i tak sie zachwycilem tym serwisem oraz video w wysokiej rozdzielczosci H-D iz zaczolem szperac po kanale specjalnie dla H-D , proponuje zajrzec na VIMEO H-D . Powyzej wkleilem dwa filmy. Kurcze jakie fajne rzeczy mozna stworzyc przy obecnej technice.  Te filmy powyzej jeden jest nagrany kamera za 399$ drugi za 199$, sprawdzilem, zreszta mozna samemu sprawdzic ile kosztuje Canon HV-20 . Dolozony tekst w edytorach wideo. Obrobione podobnie jak ja to robie poki co nieudolnie na jumpcut,  i efekt piorunujacy. Acha Ci ktorzy jeszcze nie wiedza to w prawym dolnym rogu jest ikonka czterech strzalek, rozszerza obraz na caly ekran.
Tak patrze i podziwiam co ludzie robia i z prostej rzeczy mozna zrobic arcydzielo, mozna tez z fajnej zrobic kicz. A tak na prawde wystarczy torszke checi, czasu i fajnie jest.   Mam nadzieje, ze i ja sie na tyle rozwine by i filmy i zdjecia byly cool. Niektore sa jakie sa. Jak sie mowi ZDJECIE JEST WARTE WIECEJ NIZ TYSIAC SLOW. Ja to wiem. Kazde cos mi przypomina. nawet mmsy, ktore wgrywam na TWITXR, pamietam choc jest ich juz prawie 600. O kazdym bym mogl cos powiedziec, gdzie kiedy, dlaczego i co z nim zwiazane. Czlowiek ogladajac chocby same zdjecia i filmy przypomina sobie rozmysla. Wystaczy obraz.
Ciesze sie, ze moja byla szefowa z Polski tak fajnie mi na Nasza-Klasa pisze na temat blogow itd... Moze mi sie wydaje, ze pisze to nieudolnie, brat mowi ze robie wielka ilosc bledow, ktos kto tu wejdzie moze wychodzi po paru sekundach. Kiedys mi do jednego filmu z komorki jaki wgralem na YouTube  dodal ktos mady komentarz " co za debil robi takie filmy, oddaj mi moje 20 sekund zycia ! "   i mial racje. 
Ale sie po malu zmienia i to czym robie i to co robie i to jak robie.  Wszyscy lapia sie za glowe, ze gdzie pojde nagrywam aparatem filmy, ze na urodziny pstrykolem pareset zdjec. Ze jak juz nie ma aparatu pod reka to zawsze komorka cos zrobie, ale ciekawe jest to ze Ci wszyscy, ktorzy byli ujeci lub ze mna wtedy ciagle wracaja do tych zdjec, filmow i wposminaja, opowiadaja.
Warto nagrywac, robic zdjecia chocby komorka, pisac bloga pisac chocby BLIP'a,  bo zostawiamy dla siebie i dla innych wspomnienia.
To na prawde nie zajmuje duzo czasu.
  Mija 365 dni i masz w glowie pare wspomnien. To nie problem miec pare zapiskow w blogu, i chocby jedna fotke z komorki.
Mamy tyle fajnych wspomnien, ktore marnujemy. A ja wole siedziec i pisac, wole cos uwietrzniac niz ogladac kolejne bzdury w telewizji. Zreszta TV ogladam wylacznie na internecie, telewizora jako takiego nie mam i nie zamierzam nabyc. W gry na komouterze nie gram wogule i od laaat nie gram. Nie marnuje czasu wkolko ogladajac tych samych znajomych na N-K.
Pierwszy film jaki nagralem byl komorka, mial pare sekund i bbyl marnej jakosci.
Do zdjec sie nie przykladalem wogule choc aparat w domu zachodzil kurzem i rdza.
A teraz ciesze sie ze uwietrzniam chwile.
Moze wkrotce w H-D.
A to jest pare zdjec, ktore niedawno zrobilem w H-D aparatem Kodak EasyShare C813 8.2 Megapixels notabene za $99 filmy takze, wiecej zdjec moich na flickr oraz panoramio

Dzis vimeo

Dzisiaj wracalem troszke wczesniej do domu z pracy, pozniej odwozilem samochod koledze, wiec nagralem sobie aparatem dwa video. Akurat leciala takze fajna muzyka na KISSfm. Nigdy wczesniej nie korzystalem z vimeo, zatem wgralem je za posrednictwem tego serwisu. Wgrywaja sie takze te same video na moje konto na YouTube.
Wczoraj wgralem takze pare video na flickr z tym, ze od DZIS nowe zdjecia oraz video sa dostepne WYLACZNIE dla osob, ktore maja zalozone same choc bezplatne konto na flickr i jestesmy na wzajem dodani do FRIENDS, FAMILY. Pozniej napisze wiekszego posta, ktory siedzi mi w glowie a blog jest moze dobrym miejscem by wyrzucic cos z siebie publicznie sie wygadac...
Licze na komentarze mojej sztuki wizualnej.
Wieczorem jak sie te video wgraja takze na jumpcut obrobie je jakos ladnie graficznie z efektami i napisami tak jak te filmy, ktore juz tam sa ( kliknij ten tekst by otworzyc konto na jumpcut )

Ps. to jeden z paru filmow, ktore wgralem na

wtorek, 22 lipca 2008

O Polakach w Chicago

Co prawda od 3ciego maja juz troszke minelo, lecz tak przegladam co nowego rodacy na YouTube wgrali poswiecone temu swietu. No i oczywiscie nie wiadomo czy sie smiac czy plakac, raczej to drugie. Jak co roku Zwiazek Narodowy Polski organizuje parade 3cio majowa w downtown Chicago, lecz chyba wiecej "zametu" tez jak co roku robia rodacy na drogach. Fakt, ze nie jeden polonijny dom i biznes jest wtedy udekorowany narodowymi flagami bialo czerownymi.Fakt, ze z okazji meczow pilki noznej sie jednoczymy. Lecz jak to MY polacy wiecznie narzekajacy i niezadowoloeni. To szczegolnie rodzynki narodowe, ktore wyeimigrowaly tutaj za wielka wode szumu umieja narobic i wstydu. To, ze w ojczyznie sie narzeka i wiecznie jest zle to juz standard. Tutaj ten standard sie podnosci a raczej obniza do dna. Oczywiscie sa pozytywne wyjatki, ale nie o wyjatkach chcialbym pisac a o codziennosci. Zdania o nas nie maja tu dobrego. Uwaza sie co prawda, ze polki to dobre nianie dla dzieci i solidne sprzataczki. Uwaza sie, ze polscy robotnicy sa pracowici i sie staraja ale nie wiem czy nie przewaza fakt, ze jestesmy po prostu tansi od amerykanow i w przeciwienistwie do nich tyramy 60 godzin w tygodniu bez ubezpieczenia, nadgodzin itd.. Choc skutecznie nas wygryzaja coraz bardziej meksykanie. A co sie dziwic, jak nie tylko, ze sa tansi lecz takze umieja sie trzymac razem. Dla mnie szczytem narodowej glupoty jest gdy Polak zatrudnia meksykow BO TANSI a biadoli, ze recesja i biznes nie idzie. No za pare lat to juz wogule nie pojdzie. Gdyz polak do meksyka pojdzie lecz meksyk do polaka nie.

Jak podaja oficjalne statystyki spisu ludnosci, do polskiego pochodzenia przyznaje sie w Chicago ponad 3.000.000 osob. I co z tego mamy po wiekach budowania tego kraju ? NIC. Nawet nie w porownaniu z innymi. Gdyby nie od paru lat nadajace polskie stacje tv satelitarnej, to mamy tutaj trzy stacje radiowe o jakosci watpliwej na najgorszych pasmach AM Wietrzne Radio, AM1030 oraz AM1490 . W sumie niewiele sie rozniace od audycji jakie nadawano dwadziescia pare lat temu, gdy Kargul z Pawlakiem do Chicago przyjechali. Mamy takze dwu godzinny amatorski program Polvision. Ale to nawet szkoda pisac, bo sie czlowiek zdenerwuje.

Co roku po 3cim maja sa te same plotki i narzekania. Ze nas policja wtedy gnebi, ze nie pozwalaja manifestowac polskosci. Wierutne bzdury. Nikt nikogo nie zatrzymuje za flage. Co sie dziwic, gdy malolaci pala gumy po belmoncie z rykiem klaksonow lub gdy nasze pieknmosci wystawiaja sie przez szyberdachy bez biustonoszy i podchmielone machaja flagami . To moze powinni nam jeszcze klaskac ? No ta nasza maniefestacja polskosci i patriotyzmu to ma bardziej negatywny niz pozytywny wyglad. O ile ma cokolwiek to z patriotyzmem wspolnego. Ale my jako narod juz tak mamy, ze sami w swoim kraju sie osmieszamy a poza jego granicami jeszcze bardziej.

Nie chce by brzmialo to zbyt skrajnie. Wiele niby tutaj jako polonia osiagnelismy. Podobno najwiecej ziemi oraz budynkow w Cook Country nalezy do polakow. Naszych sklepow polskich tez sie troszke narobilo a i budownictwo jeszcze jakos nam idzie. Lecz pare lat i nie bedzie i polskich biznesow i polskiego budownictwa. Polskie nianie znikna a dom remontowac i sprzatac nam beda meksykanki. I to nie tylko dlatego, ze sa tansi i ich wiecej lecz przede wszytkim dlatego ze sie umieja trzymac razem. Jedyna grupa, ktora sie tutaj jakos jednoczy to gorale. Chwala im za to bo cokolwiek mowic tu o nich, pracowalem z goralami trzy lata. Moze glosno mowia, lubia wypic i sa nerwowi. Lecz sto razy bardziej wole z nimi pracowac i mam do nich bardzo duzo szacunku za to ze sa JEDNOSCIA. Reszta by sie w lyzce wody utopila i jeden drugiego za dolara oszukal.

Szczerze to mnie nie zal nas tutaj. Sami sobie jestesmy winni i nie ma co patrzec i narzekac. Zjednoczyc sie nie zjednoczymy, chyba, ze by nas jakies gangi bily. A gdy los jakos bedzie zagrozony to jeden drugiemu tu noge podlozy.

Nie potrafimy tutaj ani zyc z soba ani razem ani cos osiagnac. To co jest niby pozytwyne to zdrowo naciagane szpanerstwo w rozmowach telefonicznych do polski i bzdury opowiadane wakacjusza. Jak to jest dobrze super i wogule.

Pamietam taki jeden kawal, slyszalem kiedys " dwoch zydow na male sklepy kolo siebie i dwoch polakow. Nikomu nie idzie. CO zrobia zydzi a co polacy? Zydzi sie polacza i otworza supermarket a polacy jeden drugiego bedzie wykanczal az z czterech sklepow zostanie jeden zydowski" - moral ?

A co mozemy zrobic ? Jednostkowo zmieniac swiat wokol siebie na lepszy bo calego nie zmienimy. Najlepiej dobrym przykladem. Madrzy zrozumieja, glupca sie i tak nie przetlumaczy nawet najlepszymi sposobami.

Kiedys napisze o tych pozytywniejszych rzeczach tutaj. A raczej rozlegle o pozytywnych wyjatkach, gdyz ich trzeba doceniac.

niedziela, 20 lipca 2008

Juz ponad 2000 utworow odsluchanych . . .

Dzisiaj o 3ciej w nocy dokladnie po powrocie z Accent Cafe  wlanczajac swoje last^fm odsluchalem dokladnie 2000 utworow. Teraz juz troszke wiecej. Dwutysiecznym byl  ATB - Hold You. Lubie ten serwis. Zgralem player na swoj desktop, ustawiam czy interesuje mnie w tym momencie rodzaj muzyki  czy artysta. Wlanczam i gra. wszystko za darmo, chyba ze chce utowr zgrac wtedy platnie. Sluchanie bezplatnie. Nie tylko last^fm pozwala odsluchiwac utwory lecz takze ogladac teledyski, czytac biografie i informacje o artystach. Zbliazajacych sie koncertach. Pozwala dzielic sie muzyka ze znajomymi. Dodawac znajomych do listy. Zapisuje wszytko co odsluchalismy jak dziennik. Zawsze moge wrucic do tego co gralem. Dodawac utwory do playlisty, do  ulubionych. Tworzyc gadzety jak  radio na swoje stronki. Listy odsluchan. Najwazniejsze jest to, ze moge sluchac co chce, bezplatnie. I do tego calkowicie legalnie. Zreszta na swoim blogu od samego poczatku jego istnienia mam gadzet  z ostatnio odsluchanymi utworami przeze mnie i moich znajomych z last^fm. Mialem takze radio ale usunolem go, gdzyz juz za duzo tego bylo na pasku z boku. A wygladalo ono tak fajnie jak to ponizej. Wystarczy kliknac na rodku i gra. Przewinac utwor do nastepnego. Otworzyc w osobnym okineku. Zobaczyc moj profil itd...  Dwa tysiace utworow zaliczone, teraz jedziemy do trzech tysiecy. Zapraszam do mojego profilu na last^fm TUTAJ.













czwartek, 17 lipca 2008

Motoryzacja w innym wymiarze

Przegladalem wlasnie wykop.pl  i nastrafilem na ciekawe stronki na temat motoryzacji epoki owczesnej.  Az milo sie oglada jak kiedys moglismy byc potega motoryzacyjna co skutecznie spartaczyli oswobodziciele nas z komunizmu na rzecz poludniowych sasiadow. Kurcze nawet sobie nie zdawale sprawy iz tak wiele protoypow w polsce bylo.  Pod TYM LINKIEM, ( post z wykop TUTAJ ) mozna znalesc opisy prototypow parunastu polskich samochodow, ktore niestety nigdy nie weszly do produkcji. W paru przypadkach szkoda.  Beskida pamietam jak jeszcze u nas po Bielsku smigal na czerwonych rejestracjach zaczynajacych sie od XB z osrodka rozwoju FSM. Ze  juz nie wspomne o roznych koncepcjach malucha :)  a tak apropo to Renault Twingo to praktycznie identycznie wyglada jak nasz BESKID.  Tak sobie zaczolem dalej szperac po wykopie i internecie i natrafilem na ciekawy filmik ktory dla ulatwienia wkleje do tego posta o tym jak skladalo sie Trabanty kiedys. Obejrzalem i tak sobie mysle. Calkowiecie prymitywna konstrukcja i montarz na to miast patrzac jak niby mamy teraz rozwinieta technike motoryzacyjna to sie zastanawiam czy problemow mimo wszytko z samochodami nie mamy wiecej anizeli kiedys z Trabantem, Maluchem  czy Syrenka. Teraz potrzebny jest mechanik z komputerem, kiedys wystarczyl mlotek, srubokret i tego typu podobne narzedzia. Jak juz wszytko zawodzilo wystarczylo kopnac :)  Trabant - pamietam jak bylem malym dzieciakiem jaka to byla atrakcja gdy nasz sasiad szczesliwy jego posiadacz wyjezdzal wszytkie dzieciaki z okolicy sie zbiegaly tak wyrczal :)

Przed chwilka znalazlem bardzo ciekawa i interesujaca stronke http://www.polskie-auta.pl/  to dopiero jest niezla gratka i kopalnia wiedzy o polskiej motoryzacji.  Tutaj kazdy musi zajrzec. :)

Nowy interfejs Bloggera

Od paru tygodni dostepna jest nowsza wersja interfejsu Bloggera. Mozna ja domyslnie ustawic jako glowna.  Wiecej informacji znalesc mozna na Blogger in Draft. Lub przetestowac ta wersje pod adresem http://draft.blogger.com/ , ktora to dostepna jest takze w jezyku polskim. Przyznam sie, iz zaczolem tego interfejsu uzywac wczoraj i jest bardzo latwy, bardziej rozbudowany i daje o wiele wiecej mozliwosci. Latwo np edytowac zdjecia dodane do posta, ich rozmiar i polozenie. Wystarczy tylko przesunac go w inne miejsce lub klikajac na zdjecie i opcje jego rozmiaru. Duzo wiecej opcji formatowania tekstu oraz wygladu. O wiele bardziej latwo dodawac i edytowac linki. Bardziej aktualny podglad wygladu pisanego posta. Latwiejsze edytowanie kodu HTML.
Moze nie jest tak rozbudowany jak WordPress ale jakos zaczolem pisac bloga dzieki Blogger'owi i poki co mi pasuje jak jest. Wszystko sie zemiania i rozwiaja, mysle wiec ze wraz ze wzrostem moich oczekiwan i potrzeb takze Blogger sie zmieni i rozwinie. Chcialbym w niedalekiej przyszlosci zmienic wyglad szablonu jakiego uzywam i  uaktualnic logo. Ale to moge zrobic  i za pomoca tego co jest juz dostepne.
A tak przy okazji dla tych, ktorzy nie zauwazyli takze LAST FM zmienilo swoj interfejs i szate graficzna. Teraz nie tylko latwiej przesluchiwac utworu lecz takze zapis odsluchanych jest bardziej przejrzysty.

środa, 16 lipca 2008

Krzyz

Pojechalem dzis po pracy na msze na Trojcowo i tak rozmyslalem o pewnej sprawie, wydarzeniu, ktore mnie ostatnimi czasy bardzo cieszy. Trwa to juz pare tyogdni. Powinno cale zycie, lecz kazdy ma swoj czas. Pouczalem wszytkich na pewnien temat lecz sam tego nie praktykowalem. Otoz, zawsze mowilem iz nieszczecia w zyciu czlowieka to sprawka diabla, natomiast Bog tylko patrzy. Ten swiat, to nasze zycie to test - kto sie sprawdzi, kto nie. Cokoliwiek sie dzieje dziala diabel. Pan Bog siedzi i patrzy jak sie sprawdzimy w dzialaniu. Diabel zrobi i robi wszytko, bysmy Boga, Kosciola nie potrzebowali, nie byl nam po drodze, nie mielismy czasu. Gdy sie nam powodzi, by sie nam powodzilo nie czulismy potrzeby Boga. By kiedy nam sie cos zlego dzieje winilismy o to Boga i mielismy do niego pretensje. Tydzientemu, dokladnie w poniedzialek troszke sie nawydarzalow moim zyciu. Wtedy pierwszy raz "zlapalem" sam siebie na tym, ze nie mialem zal, pretensji do nikogo, ze cala wine, zal i pretensje zrzucilem na diabla. Boga wywyzszalem. Nie mialem do Niego pretensji. Cala wine zrzucilem na diabla. Zlo przegralo w moim zyciu. Cokolwiek zelgo sie kiedykolwiek wydarzy to tylko mnie bardziej popcha do Boga. Cokolwiek sie dobrego wydarzy bede dziekowal Bogu.
Cokolwiek sie zlego wydarzy bede winil diabla. Wiec jakiekolwiek nieszczescia i klody pod nogi zlo bedzie mi rzucalo samo bedzie przeggrywalo. Gdyz cokolwiek by sie nie dzialo stane za Bogiem.
Heh tak patrze na siebie, patrze na niektorych narzekajacych na swoj los, swoje zycie. Narzekajacych na innych ludzi, Boga... Maja czas na wszytko a nie maja czasu dla Boga z godnoscia nawet godzine na msze. Nie jest im to potrzebne bo " wierza" . Jak ktos nie ma czasu dla Boga. Jezeli ktos nie ma czasu dla ludzi. To dlaczego Bog ma miec czas dla nas ?
Mozna by pisac i pisac i pisac...
" Nie pros Boga w modlitwie, nie miej do niego pretensji. Popatrz co TY dajesz Bogu a nie co chcesz dostac od niego. Po smierci nie bedziesz mial okazji sie usprawiedliwiac i tlumaczyc. A gdybys tak teraz umarl i byl zapytany KOWALSKI COS TY OSIAGNAL W ZYCIU, COS DOKONAL ? " Mariusz Zielezny @ 15 Lipca 2008
Kiedys jeden Ksiadz poddal mi pewnien madry Psalm:
PSALM 73(72) Zagadka powodzenia grzeszników

Psalm. Asafowy.
Jak dobry jest Bóg dla prawych,
dla tych, co są czystego serca!
A moje stopy nieomal się nie potknęły,
omal się nie zachwiały moje kroki.
Zazdrościłem bowiem niegodziwym
widząc pomyślność grzeszników.
Bo dla nich nie ma żadnych cierpień,
ich ciało jest zdrowe, tłuste.
Nie doznają ludzkich utrapień
ani z [innymi] ludźmi nie cierpią.
Toteż ich naszyjnikiem jest pycha,

a przemoc szatą, co ich odziewa.
Ich nieprawość pochodzi z nieczułości,
złe zamysły nurtują ich serca.
Szydzą i mówią złośliwie,
butnie grożą uciskiem.
Ustami swymi niebo napastują,
język ich krąży po ziemi.
Dlatego lud mój do nich się zwraca
i obficie piją ich wodę.
I mówią: "Jakże Bóg może widzieć,
czyż Najwyższy posiada wiedzę?"
Takimi oto są grzesznicy
i zawsze beztroscy gromadzą bogactwo.
Czy więc na próżno zachowałem czyste serce
i w niewinności umywałem ręce?
Co dnia bowiem cierpię chłostę,
każdego ranka spotyka mnie kara.
Gdybym pomyślał: Będę mówił jak tamci,
to bym zdradził ród Twoich synów.
Rozmyślałem zatem, aby to zrozumieć,
lecz to wydało mi się uciążliwe,
póki nie wniknąłem w święte sprawy Boże,
nie przyjrzałem się końcowi tamtych.
Zaiste na śliskiej drodze ich stawiasz
i spychasz ich ku zagładzie.
Jakże nagle stali się przedmiotem grozy,
zniknęli strawieni przerażeniem.
Jak snem po obudzeniu, Panie,
powstając wzgardzisz ich obrazem.
Gdy się trapiło moje serce,
a w nerkach odczuwałem ból dotkliwy,
byłem nierozumny i nie pojmowałem:
byłem przed Tobą jak juczne zwierzę.
Lecz ja zawsze będę z Tobą:
Tyś ujął moją prawicę;
prowadzisz mnie według swojej rady
i przyjmujesz mię na koniec do chwały.
Kogo prócz Ciebie mam w niebie?
Gdy jestem z Tobą, nie cieszy mnie ziemia.
Niszczeje moje ciało i serce,
Bóg jest opoką mego serca i mym udziałem na wieki.
Bo oto giną ci, którzy od Ciebie odstępują,
Ty gubisz wszystkich, co łamią wiarę wobec Ciebie.
Mnie zaś dobrze jest być blisko Boga,
w Panu wybrałem sobie schronienie,
by opowiadać wszystkie Jego dzieła.




"... Nie dales mi Panie nic o co Cie prosilem, lecz dales mi wszytko to czego potrzebnowalem..."

poniedziałek, 14 lipca 2008

Zabawny Chicagowski poniedzialek



Przeczytalem dzis na blogu Windy Cityiz najwiekszy amerykanski browar produkujacy Budweiser zostal wykupiony przez Belgow i wywolalo to wielkie poruszenie wsrod amerykanow. Hehe ja bym to skomentowal tak, ze moze w koncu na butelkach obok nazwy Budweiser beda mogli dodac slowo BEER. Gdyz poki co nie wiadomo co to jest, ani piwo ani woda. Tak jak by Zywca otworzyc i postawic na tydzien by wywietrzal. Amerykanie dziwny narod. Hamburgery nazywaja zywnoscia a Budweiser piwem. Dla tych, ktorzy nie wiedza istnieje takze wersja LITE. To Zywiec wietrzaly juz dwa tygodnie.
Wieczorem pojechalem do kolegi na Diversey / Laramie na rowerze. W drodze powrotnej sciolem skrzyzowanie na czerowym. Byla juz 23.20 i puste drogi. Fotoradar mi pstryknal trzy zdjecia. Tak sie smialem, iz nie bylem pewnien czy z rowera nie spadne. Jutro zadzwonie do miasta i przyznam sie, ze to ja bylem. Zaplace mandat $90 ale chce miec to zdjecie na pamiatke. To tylko w Ameryce sie moze zdarzyc.
A na koniec wlasnie teraz natrafilem calkiem przypadkiem na ciekawe zdjecia chicagowskich drapaczy chmur ponad chmurami. Zdjecia zrobione z samolotu. Ciekawe.
( album trzech ponizej ) .
Na zdjeciu wstopce tego posta umiescilem zdjecie panoramy Chicago z nowym budowanym wlasnie wiezowcem Chicago Spire. Ale o tym wkrotce.
Nad chmurami

niedziela, 13 lipca 2008

Zamyslona niedziela

Takie miedzy innymi ladne zdjecia zrobilem dzisiaj. Zobaczyc mozna je klikajac TUTAJ. Pare filmow z malym i rodzina, ogolnie dzis mialem ciezki dzien. Czulem sie jak zakrecony wiec nawet z fotkami sie nie postaralem. Z klipow zrobie jakis film wkrotce. Nagralem takze pare klipow z Subaru Arka ale do skonczenia filmu troszke minie. 12.29 w nocy. O 6tej rano musze wstac do pracy. Dobranoc. PS. zakrecony jestem bo COS sie wydarzylo i musze sie z tym przespac kolejna noc.

Umiejetnosci... a co Ja potrafie ?

Ten film znalazlem dzis na WYKOP i natchnal mnie do zastanowienia sie co JA potrafie i co moglbym JA umiescic w filmie o swoich umiejetnosciach... Bez Komentarza :)

Buran - radzieckie wahadlowce ( odgrzany post )




Odwiedzajac jeden z moich ulubionych ostatnio serwisow WYKOP natknolem sie na Ostatnia Podroz Burana. Kliknolem, poogladalem ZDJECIA z transportu tego radzxieckiego promu kosmicznego i zaczolem szukac. Ciekawe rzeczy. Zawsze myslalem ze BURAN to byl jeden wahadlowiec radziecki.
Moja internetowa podroz zaczela sie na Wikipedii i tak dowiedzialem sie ze BURAN to nazwa radzieckiego programu wahadlowcow, ktorych w sumie z egzemplarzami testowymi zbudowano, badz zaczeto budowac lacznie dziesiec.
Ten, ktory ogolnie znamy ulegl zniczeniu w hangarze podczas huraganu jaki szalal.
Jest bardzo ciekawa strona ze zdjeciami oraz opisami w dwoch GALERIA 1 oraz GALERIA 2 i. . W tej drugiej pokazane sa miedzy innymi zniszczony wahadlowiec. ktory jako jedyny odbyl lot w przestrzen kosmiczna.
Szukajac zdjec na google dotarlem do stronki DarkRoastedBlend, gdzie jest bardzo spora ilosc zdjec miedzy innymi z montazu wahadlowca na samolot transportowy. Montaz na rakiete itd... fascynujacy ogrom wszystkich konstrukcji.
Ale chyba najwiecej informacji oraz zdjec znajduje sie na blogu Vassili Petrovitch,a BURAN-ENERGIA.
Staram sie sugerowac watki podajac do nich linki, gdyz chyba tam sa najciekawsze oraz najobszerniejsze informacje, wiec nie ma sensu kopiowac tego co naprawde w bardzo ciekawej formie tekstu badz zdjec mozna przejrzec na powyzszych stronach.
Zaskakujace jest to, iz radziecki program byl o wiele bardziej zaawansowany technologicznie anizeli amerykanski program WAHADLOWCOW NASA. na przyklad radziecka rakieta nosna ENERGIA jest znacznie bezpieczniejsza, wydajniejsza anizeli amerykanski odpowiednik rakiety . Miedzy innymi dlatego, iz jest napedzana paliwem cieklym i nie trzeba go wypompowywac z rakiety w razie odwolania startu jak ma to miejsce w przypadku amerykanskiej rakiety.
czytajac informacje zawarte w internecie na temat radzieckiego programu BURAN przychodzi na mysl tylko jedno - szkoda ze upadek ZSRR pogrzebal tak interesujacy program kosmiczny o naprawde wielkich mozliwosciach i zdolnosciach, ktory juz wtedy znacznie wyprzedzal amerykanski program. heh i tak na prawde utknelismy w miejscu. Rosjanie zamkneli swoj program w 1993 roku. Amerykanie robia to wkrotce o ile kolejkne promy sie nie zdarza rozbic.
Proponuje przejrzec linki ktore podalem oraz samemu poszperac w internecie. Z pewnoscia mozna sie natkac na wiele interesujacych artykulow oraz zdjec z bardzo wielu dziedzin...
Przy okazji znalazlem takze galerie przygotowania, transportu oraz wystrzelenia amerykanskiego promu kosmicznego DISCOVERY.

sobota, 12 lipca 2008

Nie grzeb po necie jak kura pazurem bez celu...

Tak sobie obserwuje od dawna swoich znajomych, szczegolnie tych wiele czasu spedzajacych przed komputerem i nie ublizajac nikomu musze stwierdzic ze marnuja czas. Godziny spedzone na ogladaniu filmow na YouTube, Nasza-Klasa i czytaniu plotek na roznych portalach. Tak na prawde sami nie wiedza co robia, po co i jaki ma to sens. Dzien za dniem ucieka. Juz pol roku po sylwestrze, pol roku do nastepnego i po tym roku zostanie pare fotek na Naszej-Klasie i nic poza tym.
Zero postepu i inwencji nawet dla samych siebie.
NIe potrafie juz kompletnie zrozumiec osob, przesiadujacych np na YouTube i ciagle ciagle wyszukujacych w pamieci nazw filmow jakie ogladali, gdy chca je komus pokazac. Czy to na prawde tak trudno dla osoby przecietnie znajacej internet zalozyc sobie konto na YouTube ? Jezeli nawet nie znasz angielskiego to przeciez YouTube jest takze w jezyku polskim ! Czlowieku zaloz konto i dodawaj to co obejrzales jednym kliknieciem myszki do ULUBIONYCH/ FAVORITES. Dodaj do znajomych osoby,nie bedziesz musial ciagle wklepywac ich adresow a i latwo podzielisz sie tym co uwazasz za fajne.
Wiekszosc z nas ma aparaty, chwala tym co nie maja. Tyle czlowiek ma fajnych sytuacji w zyciu, tyle sie dzieje szkoda, ze niektorzy chwili nie uwietrznaja. Jest tak wiele roznych serwisow, galerii online o przeroznej tematyce. Na prawde mozna fajnei sobie wgrywac zdjecia, filmy zrobione. NAWET ustawic tak by widzieli je tylko Ci ktorych dodamy do znajomych.
Mamy tak rozwinieta technike. Tak latwo dostepna i praktycznie kazdy w domu ma komputer, internet. Dzielmy sie naszym szczesciem. Wracajmy do tego co uwietrznilismy. Ludzie kiedys wiecej zdjec chyba robili i czesciej je pokazywali niz teraz gdy jest to o niebo prostsze.
Jest tyle sposobow na komunikacje, GaduGadu, Skype, e-mail, Blip piszmy do siebie i pamietajmy o sobie.
Ja widze, ze wiekszosc z nas pod pretekstem ODPOCZYNKU w sumie chyba ZMECZYNKU spedza czas bardziej sie meczac nic nie tworzac niz by mieli ruszyc sie i cos zrobic.
A potem oczka wybauszone, nieszczesliwi z zycia, zdziwieni jak wyglada slonce. Dzien za dniem mija, miesiac za miesiacem i nic sie nie dzieje.

Powiem szczerze, ze jestem dumny z siebie. Potrafie i chce mi sie rano w niedziele wstac, spakowac plecak, wziasc aparat i pojechac do downtown. Chce mi sie cos stworzyc, tworzyc na necie. Chce mi sie uwietrznic chwile aparatem. Chce mi sie pstryknac zdjecie komorka i wyslac je na bloga. Chce mi sie potworzyc cos nowego. Chce mi sie poprzegladac WYKOP i poczytac co sie dzieje fajnego.
Jestem spragniony wiedzy i rozwijania sie jak wyschnieta gabka wody.
W koncu po to zyjuemy i mamy glowe by uzywac tego co pod czaszka jest.
CZas to kazdy ma, trzeba troszke go zorganizowac. Najlatwiej nie chciec i nic ne robic. Poza opanowywaniem obslugi myszki i klepaniem na klawiaturze.
Ja za 5 lat bede mial jakie swoje fotki z przeszlosci poogladac, poogladac filmy, ktore nagralem, poczytac na BLIP co kiedys robilem. Ja za 5 lat bede dzieki temu znal co najmniej pare interesujacych ludzi i bede o 1700 dni madrzejszy.
Mam nadzieje, ze choc troche kogos dobilem i "ponizylem" chamska mowiac wprost, zeby cos robili bo mam dosc jekow, stekow, i burczenia mi do sluchawki NUDAAAAA.

czwartek, 10 lipca 2008

Mariuszek (nie)filmowiec


Jak dlugo posiadam aparat cyfrowy, a jest to juz paaare lat tak dlugo robiac fotki nagrywalem jakies filmiki. Nawet wczesniej, teraz przypominajac sobie juz kamerka internetowa cos tam tworzylem. FILMIK to nawet zbyt wielkie slowo. Cos tam stworzone komorka, cos tam nagrane gdzies na dysku. Jakies mininalne twory umieszczone na YouTube jak to nawet ktos mi kiedys jeden skomentowal doslownie przytaczajac " co za pojeb nagrywa takie g... oddaj mi moje 19 sekund zycia ".
Ostatnio a dokladnie od dwoch tygodni zaczynam sie tym bawic troszke powazniej. To co mialem takie paronastosekundowe czy minutowe kawalki np z wyprawy do downtown poskladalem w jedna calosc przy pomocy jumpcut i umiescilem i tam i w gorszej wersji ( bo bez efektow i napisow ) na YouTube. Zaczyna mnie to wciagac. Bedac w downtown w ta niedziele nakrecilem juz w sumie ( po zlozeniu ) 8 minutowy film.
Pomijajac jakosc aparatu i nagrywanych nim filmow to sam ogladajac swoje arcydziela dochodze do wnioskow o marnej jakosci mnie jako operatora. ALE jak juz wiem co jest nie tak to moze bedzie lepiej.
Chyba kazdy ogladajac te filmy, moze za wyjatkiem filmow z moim chrzesniakiem zauwazy, ze mozna dostac nerwicy od drgajacego ekranu. Jak reka drgala tak obraz podskakuje. Zbyt wiele uwagi poswiecam temu co nie wazne. Oraz to co ciekawe to macham tym aparatem w tepie przyspieszonym.
Jak bede a mam nadzieje, ze stworze jeszcze nie jedno kolejne arcydzielo sztuki filmowej ( hehe zaczynam myslec nawet o kamerze ) to juz wiem mniej wiecej jakich bledow uniknac. Wogule to mysle o zaopatrzeniu sie w jakis program do obrobki filmow, gdyz efekty jakie mam w jumpcut nie moge ich zachowac zapisujac film na dysku i prubujac wgrac na YouTube.
A tak wogule ze zdjeciami sie chyba takze troche poprawilem. No z pewnoscia pare sie znajdzie kiepskich lecz o ile cos widac wgrywam wszytkie.
Podobno mam lekkiego swira na punkie uwieczniania swiata ostatnimi czasy. Jezeli gdzies jestem z aparatem to ilosc zdjec powstaje olbrzymia. Jak juz aparatu nie mam to zawsze chwile uwietrznic mozna komorka i poslac na TWITXR.
Podoba mi sie motto wlasnie we TWITXR " picture is worth a thousand words " ZDJECIE JEST WARTE TYSIACA SLOW.
Dlatego tez mam rozne badges na tym blogu pokazujace ostatnie fotki,filmy, mmsy jakie zrobilem.
ROBMY ZDJECIA I FILMY ZAWSZE I WSZEDZIE.

Jest taka bardzo fajna stronka PANORAMIO. Serwis nalezacy do google. Tam umieszczam zdjecia "swiata", gdyz taka jest jej ideaa. Zachecam do obejrzenia http://www.panoramio.com/user/287504

Moje MMSy na TWITXR http://www.twitxr.com/martiger niestety osoby nie majace konta nie moga zobaczyc wszystkich opcji.

Moja galeria na GARNEK http://www.garnek.pl/martiger

Moja najwieksza galeria filmow i zdjec flickr, gdzy ponad 3000 http://www.flickr.com/photos/martiger

Moje filmy na YouTube http://www.youtube.com/martigerusa

oraz moje edytowane wideo na jumpcut http://www.jumpcut.com/martiger

ROBMY ZDJECIA I FILMY ZAWSZE I WSZEDZIE.
UZYWAJMY INTERNETU I KOMPUTERA DO CZEGOS WIECEJ ANIZELI NASZA-KLASA.
COKOLWIEK ROBISZ, UCZYSZ SIE I ROZWIJASZ. WIEC BEGNIJ DO PRZODU A NIE PELZAJ.
NIE MA CZEGOS TAKIEGO ZE TY NIE UMIESZ, CZY JESTES ZA STARY.
KAZDY NIE UMIAL ZANIM SIE NIE NAUCZYL.

wtorek, 8 lipca 2008

6 lipca film

To jest film jaki poskladalem przy pomocy jumpcut z niedzielnej wycieczki do Downtown Chicago zlozony z 34 klipow umieszczonych takze na flickr razem ze zdjeciami.

niedziela, 6 lipca 2008

Wycieczka do downtown Chicago 6 lipca 2008

Dzis z kolega wybralismy sie na kolejne zwiedzanie Chicago, tym razem na poludniowy wschod. Do Millenium Park, oraz w okolice Navy Pier. Efektem jest 257 zdjec i filmow na flickr, plus pare mmsow na twitx. Coz wiecej opisywac, warto chyba zobaczyc. Kliknij na zdjecie lub na flickr.


Napisze cos jutro, dzis juz polnoc wybila wlasnie rowna, czas isc spac. Koniec dlugiego weekendu. Jutro do pracy. Do tego cyrku.

sobota, 5 lipca 2008

Film z wycieczki

A to juz film z wycieczki na jaka pojechalem do downtown 1 czerwca, juz troszke wiecej opcji w nim porobilem, pozniej doloze jakas muzyke i wiecej efektow w czasie filmu :) Ale juz chyba ciewkawiej sie zapowiada.

piątek, 4 lipca 2008

4 lipca 2008 Pokaz Ogni w Chicago / River Grove

Pokaz sztucznych ogni, ktory nagralem dzis u mnie w miescie. Filmy edytowalem w 12 minutowy film dzieki jumpcut. Kliknij ten link by zobaczyc inne moje filmy na jumpcut lub troszke slabsza wersje na YouTube

Dodatek 8.51 Sobota

Stety, niestety musialem troszke skrucic to wideo. Na jumpcut mialo ponad 12 minut lecz na YouTube nie moze miec wiecej niz 10 minut. Wyciolem, pare scen. Co ciekawego zauwazylem, napisy, opisy, ktore doloze w jumpcut po zapisaniu filmu na dysk nie pokazuja sie. Jezeli film jest bezposrednio grany z jumpcut napisy, opisy sa. Jezeli zgram go na dysk i wgram na np YouTube napisow nie ma. Znaczy sie, ze napisy sa dokladane w momencie grania filmu, tak by chyba wlasnie ludzie nie przenosili edytowanych gdzies indziej. Zaraz po wgraniu na nowo filmu na YouTube umieszcze go w playerze tutaj powyzej takze.

środa, 2 lipca 2008

Polar Rose - zacznij nazywac zdjecia po imieniu...

Wczoraj na twitxr znalazlem nowy serwis Polar Rose, bedacy od paru dni dostepny dla kazdego. Serwis zalozony za 4 miliony euro przez grupe 22 osob z
Universities of Lund Malmö w Szwecji. Idea serwisu jest by opisywac zdjecia, a dokladnie osoby na nich, czy tez nas samych i umozliwic wyszukiwanie nas badz innych osob na roznych fotkach w internecie. Tak jak ma to miejsce z wyszukiwaniem plikow, dokumentow, wiadomosci np w google. Poki co zdjecie w internecie jest ale pod jakas tam nazwa. Nie istnieje opis kto na nim jest. A na pewno nie ma zaznaczonych po twarzach.
O co chodzi. Serwis dziala tylko u osob, ktore zalozyly konta oraz zgraly dodatek do Internet Explorera badz Firefox. Zalozenie konta w Polar Rose jest banalnie proste. Wpisujemy swoje Imie Nazwisko, email oraz haslo. Potwierdzamy email i konto zalozone. Zgrywamy dodatek do IE lub FF. Instalujemy. Odswiezamy przegladarke i ma podobno dzialac. O tym jak dziala pozniej.
Stworzono program, ktory na zdjeciach ma wyszukiwac twarze dajac opis czy osoba ta jest znana juz czy tez nie.
Jak dziala. Jestemy na jakiejs stronie, np Nasza-Klasa, gdzie znajduje sie wiele zdjec. Ok znamy te osoby i wiemy czyje to zdjecia sa. Program wyszukuje twarze na tej stronie ( dziala to roznie niektorych nie ropoznaje ze to twarz - bez urazy ale np profili czy z ukosu nie rozpoznaje, natomiast zauwazylem ze zdjecie ciastka ktore dalem uznaje za twarz ). Obok twarzy na zdjeciu pojawia sie ikonka gwiazki. pomaranczowa - nieznana. czerwona - znana. Klikamy na gwiazke i opisujemy ta osoba, kto to jest np . Aleksander Iksinski. Wybieramy opcje co z tym zdjeciem np zrobic, dodac do ulubionych osob, to zdjecie jest moje ja na nim jestem badz tez ustaw to zdjecie jako moj awatar ( o ile to my ). I gotowe.
Ok wiec zdjecie na ktorym znajduje sie ja opisalem ze to Mariusz Zielezny. Dotychczas wszyscy wiedzieli na NK ze to ja ale zdjecie jako takie nie bylo opisane.
W praktyce. W wyszukiwarce GOOGLE dla przykladu wpisujemy Aleksander Iksinski, chcemy by nam znalazla informacje o tej osobie, co kazdy z nas od czasu do czasu robi. Znajduje nam m.in. Polar Rose Aleksander Iksinski. Klikamy jestesmy na stronce i widzimy wszystkie zdjecia, miejsca w internecie gdzie znajduja sie zdjecia tej osoby. Oczywiscie zdjecia opisane, zindeksowane jako te na ktorych ta osoba sie znajduje.
Idea w sumie sluszna, gdyz dotychczas musielimy do opisu zdjecia dopisywac typu " zdjecie z wakacji sa na nim TAKI I TAKI, TAKA I TAKA itd. " wtedy jakas tam wyszukiwarka je znajdowala. Ale i tak jak na zdjeciu bylo pare osob to o ile nie znamy ich nie wiemy kto to.
Istotne jest to ze jezeli nie mamy zainstalowanego dodatku do przegladarki nie zobaczymy tej opcji. Jezeli ja opisze swoje zdjecia a ktos tego programu nie ma, to i tak nie bedzie wiedzial ktory to ja jestem i gdzie.
Jezeli mam zainstalowany program i znajduje sie na jakiejs stronce ze zdjeciami. Niech to bedzie Nasza Klasa. Na profilu u kogos widze zdjecie paru osob posrod znajomego. Osoba ta byla taka fajna ze opisala przy pomocy Polar Rose kto jest kto n tym zdjeciu to pojawia mi sie ikonki gwiazki. Klikam na nie i wiem kto jest kto. O ta dziewczyna mi sie podoba lub to jakas moja znajoma nie poznalem jej klikam otwiera mi serwis i pisze ze TAKA I TAKA jest opisana np na 23 zdjeciach aktualnie, to i to zdjecie jest na takiej www tamto na takiej i opisal je pan AB pan BA itd.
Ja np chce by niektore moje zdjecia byly latwe do znalezienia. Natomiast mam watpliwosci czy sluszne jest bym opisywal osoby na zdjeciach ze mna kto to jest. I to moze budzic watpliwosci. Inna kwestia czy ten serwis serio ma jakas racje bytu i przyszlosc. Chyba ze ktos chce byc osoba globalna, chce by jacys zapomniani znajomi szukajac go w internecie mogli go latwo tu i tam znalesc. To takie idee pomysly wykorzystania tego serwisu jakie nasuwaja mi sie po dobie jego uzywania. Z pewnoscia znajda sie tacy co uznaja go za naruszenie jakiejs tam prywatnmosci. Z pewnoscia bed tacy, ktorzy uznaja ze i tak sa w wielu miejscach w necie wiec niech wszyscy wiedza ze to ja jestem na tym zdjeciu. A moze mnie znajdzie ktos ze znajomych z kim sie kontakt urwal lub ja kogos odszukam.
Serwis ma wiele roznych opcji, nie chce sie za nadto rozpisywac i tworzyc jakiejsc instrukcji obslugi. Jest w jezyku angielskim, banalnie prosty. Nie wymaga praktycznie wiekszej wiedzy niz uzytkowanie czata lub Gadu Gadu by sie nim poslugiwac.
Przyklad jak to wyglada

wtorek, 1 lipca 2008

Teczowa parada w Chicago w czarno bialych barwach

Zastanawialem sie dwa dni co i jak napisac, jak to nazwac, oraz co zrobic ze zdjeciami ktore zrobilem. W niedziele pojechalem z kumplem na hmmm... podobno gejowska parade Gay Pride 2008 Chicago. Pisze podobno bo akurat to co chcialem zobaczyc. To co myslalem, ze mnie zaskoczy. To owszem mnie zaskoczylo. Ale odwrotnie. Natomiast to czego sie nie spodziewalem, to przykulo moja uwage.
Wiedzielismy, ze autem nie ma sie co wybierac wiec wybalismy autobus. Akurat tak fajnie jest ze linia CTA 77 zaczyna sie kolo mnie i prowadzi wlasnie na Halsted. Po Belmoncie. Juz kolo harlemu zaczeli dosiadac sie ludzie, ze tak powiem w teczowych barwach. Ludzie to nie najlepsze okreslenie. Dzieci. Czterech chlopakow. Trzech bialych i jeden azjata. Oraz 5 meksykanskich dziewczyn. W sumie mieli moze MOZE po 16, 17, 18 lat. Chlopaki wygladali niby ok, jeden drobil nozkami powywieszany w teczowy wisiorek, apaszke i cos tam jeszcze. Dwoch pozostalych wygladalo " normalnie " oprocz tego, ze mieli teczowe branzoletki. Azjata wygladal jak ze Star Trek. Tak sie wiercil na siedzeniu ( siedzielismy na koncu ) ze doliczylismy sie co najmniej pieciu par majtek jakie mial ubrane jedne na drugie. Co moment zaczynala mu wystawac gumka z kolejnych. Dziewczyny jak to meksykanki male, grube. Juz w autobusie odstawialy sceny milosne. Chlopaki poza tym jednym co mialczal glosem i drobil nozkami zachowywali sie jak na autobus.
Ten widok DZIECIAKOW jak by nie bylo w autobusie to juz byl dla mnie szok. Albo juz w ameryce jest TAKAAA wolnosc, albo rodzice nie widzieli jak wychodza z domu i dokad ida. A moze po prostu nie chcieli widziec.
Dojechalismy na miejsce. Wychodzimy z autobusu. Szok kolejny. Nie tylko dzieciaki w autobusie ale wszedzie. Tak z lekka polowa to malolaty. Wakacje maja i sie im nudzi ? A moze to tak juz sie ten swiat w ameryce poprzewracal ? Ja tego nie rozumiem.
Akurat tak bylo, ze na Belmont / Halsted byly gigantyczne tlumy wiec wpadlismy na pomysl isc w kirunku "parady" gdzie bedzie luzniej. Przechodzac tak w tlumach opisac mozna to tak: olbrzymia ilosc ludzi. Glosna mniej wiecej techno muzyka. Wszechobecny zapach piwac ( amerykanskie akurat smierdzi a krolowal MILLER LIGHT ci co kiedykolwiek pili wiedza, ze smakuje mniej wiecej jak otwarta butelka ZYWCA postawiona do wywietrzenia na tydzien ). Kolejna rzecz to ludzie i wiek. Zdecydowana wiekszosc to... powiedzmy plec zenska. Zdecydowana wiekszosc to meksykanie. Minimum polowa to MALOLATY. Z facetow ogolnie mowiac albo dzieciaki albo klub weterana. Ci co byli mniej wiecej kolo 30 byli dziwnie spokojni i nie bardzo szokowali o ile wogule. Jednostki.
Ja sie spodziewalem, ze zobacze tam cos w stylu olbrzymiej ilosci osobnikow plci meskiej w jakis "pedalskich" strojach typu skory czy tez poprzebieranych za kobiety i tego typu DZIWACTW. To mnie zaskoczylo ze nie. Choc paru doslownie paru w wielotysiecznym tlumie jaki minelismy idac zauwazylem. Najbardziej rzucaly sie w oczy wszechobecne dzieckaki ( czyt. osoby w wieku okolo 20 lat lub mniej , dla mnie to jeszcze dzieciaki ) , kobiety, i meksykanski narod. Choc meksykanek to bylo zdecydowanie najwiecej.
Mysmy akurat doszli do miejsca, gdzie bylo bardzo luzno w porownaniu z ulica Halsted. To juz byla sama koncowka trasy wiec tam bylo troche inne towarzystwo. Zreszta ( hmmm chyba je wgram ) na zdjeciach widac. Starsze kobiety i menzczyzni. W wiekoszci po 30tce. nawet po 50tce. I raczej wiwatujacy z upicia bezalkoholowym piwem niz jakiej euforii miejsca. Podejrzewam patrzac na nich ze tak samo by przezywali ekstaze gdyby kolo nich wielki hamburger sie przetoczyl. No moze za nim by pobiegli. Raz po raz sie zdarzalo, ze przemknela w tlumie jakas skapiej ubrana kobieta lub facet w majtach ale nie bylo tego tyle co myslalem, ze bedzie.
Spotkalismy paru OSZOLOMOW bo inaczej tego sie nie da nazwac. Dobrze ze nie jadlem wczesniej bo bym zwrucil. No bo jak mozna inaczej w miare kulturalnie wyrazic sie o ZJAWISKU typu facet a raczej dziadek lekko po 60tce i jakis smark z 20 lat moze wluczy sie z nim za reke. Az mnei to piszac jak sobie to przypomne ciarki przeszly i twarz mi wykrzywilo. Nie daleko nas stoliczek z krzeselkami mial "klub emeryta" tez takie emeryty co polewaly sobie Miller Light z puszeczki i ... jak zobaczylem jak sobie jakies tam warzywka czy owoce pchaja raczka w sztuczna szczenke to az mi aparat sie wylaczyl. Jeden nas przyuwazyl jak stoimy z kumplem i chyba wpadlismy mu w oko bo kombinowal jak nam zdjecie zrobic. Mysmy sie odwaracali tak by mu nie wyszlo, az w koncu kolega mu krzyknal HEY DADDY! DON'T EVEN TRY IT! Dziadek, zboczeniec jeden zrezygnowal za ktoryms razem.
Caly ten majacy byc barwnym korowodem jakos tak w parominutowych przerwach szedl, wiec sporo bylo do obserwowania wokol. Nagle uliczka laczaca Halsted z Broadway, nie pamietam jak sie nazywala i nie chce mi sie szukac. Zatem. Ida sobie 3 kobiety. Kobiety bo w wieku okolo 40 lat. Zadbane. Nawet bardzo. Kazdy chyba FACET by na nie zwrucil uwage. Chyba ze nie jest facetem bo by nie zwrucil hehe. Widzialem ze jedna albo nie ma reki albo cos za soba ciagnie. No a jak. Wozek taki jak tu popularne. Jak byly juz blizej zauwazylem, ze w wozku siedza trzy dzieciaki. W wieku moze po 5 lat mialy. W rekach trzymaja teczowe flagi. Szczerze ? Myslalem ze mnie cos trafi i i m cos powiem. Spoko. Lesbijki. Ale na jakiego groma w to dzieci mieszac. Pewnie sie gdzies poscily, dzieciaki zrobily i gdzies maja przepis ze para gay nie mozna dzieci adoptowac. No tak przepis sie wproadzilo. Na facetow podziala bo w ciaze sam nie zajdzie. A wez tu zabron lesbijka miec dzieci ? Jak sie pusci, w ciaze zajdzie " i co pan zorbisz? nic pan nie zrobisz" . Przeciez to nie byly mamuski co z dziecmi wyszly w niedzielne popoludnie na spacer! W raczke im z okazji lata kolorowych flag nie daly. Raju ten swiat zwariowal.
Ok. Mam bardzo fajnego kolege. Jedynego praktycznie gay, jakiego znam. Znam go 3 lata. Od wrzesnia mieszka juz w polsce. Koles jest do rany przyloz. Wyglada NORMALNIE. ZACHOWUJE SIE NORMALNIE. Wszyscy go lubia. Wokol niego zawsze wielka gromada znajomch. Ale on tak by pasowal do tej GAY PARADY jak i my. UZnali by go ze nie gay.
To ja tu czegos nie rozumiem. To znaczy ze wszytkie odmience typu lesby z dzieckiem, "dziadek" z "wnuczkiem" za reke, dzieciaki po 20 lat i mniej na kolorowo ubrane, drobiace nozkami i mialczace to ma byc NORMALNE w 2008 roku w Chicago w Ameryce na Swiecie ? O sorry ale dla mnie nie jest.
Wporzadku jestem bardzo tolerancyjny. Niech kazdy sypia z kim chce i kocha kogo chce. Podobno bycie gay to sie tak rodzi i tak dalej bla bla bla. Niech bedzie rozumiem. Ale nikt mi nie powie ze dziadek z wnuczkiem, dzieciaki, lesby z dziecmi, facet poprzebierany za babe albo koles ktory jak idzie to drobi i mialczy to jest normalne! Bo nie jest ! Toz ci ludzie tam powinni isc sie leczyc na glowe!
Cala ta parada to jakas dziwna byla. Platform jechalo i tlumow szlo ulica sporo. Takich jakis co ja sie spodziewalem to bylo pare. Myslalem, ze tam jacys swiry w skorach beda, oszolomy polnagie i tego typu. A tu nie. Hmm... nie pamietam ale moze z 5 platform jechalo gdzie jechali kolesie w majtkach. Fakt ze dosc kolorowe byly te platformy. Ale raczej wygladali jak... no powiem, ze chcialbym miec taka sylwetke. Ja wiem czy jak pedaly wygladali. Raczej niczym sie nie roznili od ludzi na plazy.
Nie bede pisal co innego, bo teorie ze tylko dziewczyna ocenia wyglad innej dziewczyny to bujda. Kazdy facet NAWET jak sie go zapyta czy ten ktos jest przystojny i krzyczy MNIE NIE PYTAJ! ZPAYTAJ DZIEWCZYNY JAKIEJSC! to brednie bo tak samo oceniamy wyglad kumpi, czy nie raz stwierdzamy HMM CHCIALBYM TAK WYGLADAC.
Cala reszta tych platform i idacych tlumow to tak pasowala do gay parady jak zlota rybka do deski klozetowej. Wszytko mnie tam zaskoczylo, bo spodziewalem sie czegos innego. A tu widze. Lokalne sztaby kandydatkow na setatora. A to takiego a to siakiego a to owakiego. Co najmniej pare bylo. Przedstawiciele i platforma Obamy. WSZYSTKIE stacje telewizyjne chicagowskie jechaly a paradzie machajac flagami. Choc tyle dobrze, ze niektorych ludzi ze szklanego ekranu zobaczylem na zywo. Stacje radiowe to samo B96, XRT itd. Malo tego sklepy to samo. MACYS, CARSON'S itd. Byla platforma Szeryfa Powiatu Cook. A ci co tam robili ? Zwiazek pedalow u szeryfa ? Raju i taki z mocy prawa oszolom w mundurze chodzi z gumowa pala za pasem ? " ja stad wyjezdzam ". Oczywiscie nie zabraklo Jewela z jego gigantycznym wozkiem na zakupy. Parenascie platform CHYBA to byly lesbijki ale wiekie i stare to ja nei wiem czy to faceci przerobieni czy jakies baby. Bo z kobieta to mialo malo wspolnego a tak do konca na faceta nie zalatywalo.
Szla ILLINOIS GREEN PARTY miedzy nimi jacys tam z napisami SAME SEX MARRIAGE. No wtedy to mna znow rzucilo. Spoko niech sie kochaja niech sypiaja. Ale ZDALA od dzieci i od malzenstw. Bo za niedlugo zalegalizuja zwiazki malzenskie koguta z kura w stodole. I chyba to nie tylko moje zdanie, gdyz to byl jedyny moment, gdzie dalo sie slyszec gwizdy tlumu wobec jakiejs ekipy maszerujacej. Oj na szczescie nie jest tak zle jak myslalem. Bo jak by byly wiwaty to chyba bym sie tam rzucil.
To chyba by tak w skrucie mozna podsumowac niedziele.
Nalzezalo by sie podsumowanie.
Ja do gay nic nie mam. Jak napisalem znam jednego, no jednego mam kumpla. Paru wiecej poznal z jego okazji. I to sa i co mnie zdziwilo NORMALNI a nawet kurcze bardzo wporzadku ludzie. Ale to co bylo bardziej na chodnikach niz maszerujace ulica to bylo NIENORMALNE. I choc nie wiem jak by mi ktos tlumaczyl to rzeczy typu dzieci, ktore swobodnie lataja drobiac nozkami. Banda wariatow podstarzalych sliniaca sie na ich widok. Lesby z 5 letnimi dziecmi. Faceci poprzebierani za kobiety ( chyba tranzwestycie ), adopcja dzieci przez pary homoNIEWIADOMO albo PSYCHOseksualne. No tudziez domaganie sioe prawa do malzenstw. Ludzie to chyba kogos popierdzielilo.
uznajmy za normalne tez zwaziek faceta z konska klacza. No a czemu nie ? Jak facet kocha konice to niech zawrze z nia zwiazek malzenski a ze z nia sypia w stodole a to nie nasza sprawa.
Czemuz ograniczac prawo do mordowania tylko w lonie matki ( o ile mozna matka nazwac kogos kto zabil swoje dziecko ) ? A w koncu to jej dziecko jak chce to moze go zabic do momentu jak nie zacznie samo na siebie zarabiac.
Problem z emerytami tez rozwiazmy! Co tam tylko geje. Niech emeryci i rencisci moga bezkarnie przechodzic na czerwonym swietle! Nie bedzie problemu z duzymi skladkami na zus, malymi emeryturami, w szpitalach bedzie wiecej miejsc i kasy dla mlodych.
SA GRANICE, KTORE MOZNA ZAAKCEPTOWAC. NIECH SOBIE ZYJE KTO Z KIM CHCE I JAK MU WYGODNIE. ALE SA GRANICE KTORE NIESTETY POZWALAMY PRZEKRACZAC. NIESTETY DAJEMY RZADZIC MNIEJSZASCIA I WARIATA WIEKSZOSCIA. A TAK CHYBA NIE POWINNO BYC. I mysle, ze powinnismy przestac biernie przechodzic kolo sytuacji typu 60 letni dziadek sliniacy sie z wnuczkiem. Powinnismy przestac biernie przechodzic kolo sytuacji ze jakas BABA za przeproszeniem drze pysk MAM PROWO DO ABORCJI! TO MOJE CIALO MOGE ZABIC BACHORA BO GO NIE CHCE! Powinnismy przestac chodzic tylko wokol wlasnego cienia a zaczac LUDZIE MYSLEC MYSLEC i jeszcze raz MYSLEC ! Bo zaniedlugo sie okaze ze chodzenie nago albo sex na rondzie w miescie tez bedzie NORMALNY. Czemu nie prawda ? Toz kazdy wie jak to jest a jak chca niech sie. Najwyzej nie popatrze albo moze sie dolacze.
Parada Gay w Chicago hahahahaha ja wystapie do miasta o zezwolenie na PARADE SWIROW WARIATOW I WSZELKICH NIECODZIENNOSCI to w sumie te same osoby by tam przyszly. A jak mi miasto odmowi to bede krzyczal DYSKRYMINACJA !
To jest chore.
Amen

Tutaj sa zdjecia z tego szol
GAY PARADE CHICAGO 2008