sobota, 25 października 2008

#166 Jakis tam film u progu mysli

Z paru klipow jakie nagralem pod plaetarium, zreszta nie najlepszej jakosci i zbyt sie ie przylozylem. Poskladalem dzis film. Muzyki nie dodalem, ani zadnych efektow. Od tak by byl. Zebym nie musial zerkac na kazdy klip, tylko byly poskladane. Czyli marnosc marna


Chicago panorama at sunset 2008 from martiger on Vimeo.

A tak wogule to zjada mnie burza mysli. Wspomnienia. Zastanawianie sie po raz 10000  ktorys o co w tym biega. Dlaczego to bylo. Co ja robie. Jak powinno byc. I sam sie w sumie kiwam na tak i na nie. Sam nie umie poukladac jak powinienem wobec tego wszytkiego wogule myslec. Musze w koncu dojsc do jakis konkretnych wnioskow i trzymac sie tego bo inaczej wkolko bede krazyl wobec tematu.  ktorego nie powinno byc.
Prześlij komentarz