sobota, 1 listopada 2008

#171 Ostatni dzien zawodu po 9 latach

Dzisiaj tj, w sobote 1 listopada 2008 roku byl moj ostatni dzien pracy na malowaniu. Heh zeby sie tylko nie okazalo , ze szybciej wruce niz odeszlem. Odchodzilem 9 lat. W poniedzialek zaczyna mi sie szkolenie w pracy. Poniedzialek 9.00-18.00, wtorek 9.00-16.00, sroda 9.00-12.00 . Czwartek i piatek praktyka i jak chce w sobote moge zaczynac. Jak ja chce albo jak oni beda chcieli.  No i za artysty do garniuturu spowrotem. Od lat chcialem tego sprubowac co bede robil. Teraz mam okazje. Porzadna amerykanska firma. Najwieksza w illinois. Nie jakis tam polaczek biznesmen z zapitym pyskiem. Zobaczymy co z tego wyjdzie.  Dzisiaj byla tak jak caly tydzien praca nad samym jeziorem. Taka fucha od Leszka. Pewnie nie raz bede sobie przyrabial jeszcze. Te roboty co mam zaplanowane na najblizszy czas sprzedam jakiemus kumplowi. No co tou wiecej pisac. Heh...
Kiedys bylo tak:
U Jozka na south w Heartside:                                                                
  100_1291

100_1279

U Ryska:
100_0578

No i setki setki innych domkow, ktore zrobilem. Samo Heartside to bylo jakies 80 domow jakie zrobilismy w ciagu 3 lat. Nowiutkich, cale osiedla. Kiedys wypadalo by powspominac jak to bylo te 9 lat.

Zdjecie w tytule posta jest z pod budynku, ktory robilem. A oto pare innych fotek zrobionych wczoraj komorka ( http://www.twitxr.com/martiger )
No i PIWO OKOCIM jest takze w Chicago prosze Panstwa.
_____________________________________________________________________________________
pod postem znajduja sie gwiazki oceny, im wiecej gwiazdek wskazesz tym wyzsza ocena ( klikniesz pierwsza gwiazdke ocena najnizsza, kliniesz ostatnia, zaznaczajac wszytkie ocena najwyzsza ) dzieki za glosy :)
Prześlij komentarz