czwartek, 29 maja 2008

Moj pierwszy laptop




Dzis zamowilem z DELL'a swojego pierwszego laptopa :):) oraz plecaczek do niego :) wiecej nabazgram o tym wiekopomnym wydarzeniu jutro. poki co tylko sie ciesze. Inspiron 1525. Mialem zamiar skorzystac z oferty w majowym katalogu della i kupic sprzet po 220$ rabatu plus darmowa przesylka w cenie 649$ ale na stronie DELLa dzis byla oferta jeszcze lepszego w tej samej cenie :) A tak wogule to od niedzieli spie po 3 godziny wiec czas isc spac i skonczyc watek jutro o ile nie wyladuje w jedynce.

Kurcze...

100_1492 Nawet nie mam czasu nic nabazgrac co robie a pozneij zapomne. Juz prawie dwa tygodnie zyje w biegu. Wiec na szybko. W niedziele bylem sobie na wuycieczce rowerowej po okolicznych chaszczach. tak 3 godzinki. Wgralem pare zdjec i filmow z tego na flickr.

niedziela, 18 maja 2008

Wkrotce

Wkrotce moj blog bedzie mial calkowicie nowy szablon. Poki co musze go dopracowac, bo troche nie jest tak jak bym chcial. Mysle ze wyjdzie calkiem ok. Bedzie ladniej i skladniej. A poki co polecam http://www.eblogtemplates.com/

Wiecej mnie

W piatek byly Karen urodziny, ktore zaczelismy obchodzic w Jedynce. W sumei to bylo bardzo fajnie, bo i ludzie fajni i jak zwykle w Jedynce ok. Malo ludzi ostatnio chodzi, lecz coz, nikt nowy nie przyjezdza do usa. Mlodziez sie zamerykanizowala, starsi wyrosli. Za rok bnedzie pusto. Byly wybory BIKINI ON BIKES, ale fakt ze te laski nie dosc ze delikatnie mowiac rozwiqazle to jeszcze echhh trzeba bylo byc dobrze napitym zeby wzrok byl niewyrazny bo mozna sie bylo zgorszyc. Dla ludzi o mocnych nerwach polecam galerie Jedynki z tej imprezy. Jedna dziewczyna byla naprawde naturalna i ladna. Co z tego jak wygrala ta sama co zawsze hehe.
Jedna wybitnie spokojna goralica sie nam spila i na sam koniec cos w nia wstalpilo, zaczela tanczyc na stole. A to co odstawila na parkingu to juz lepiej nie prtzytaczac. Ktos ja przyprowadzil i chyba laska nie moze pic WOGULE. :) Istna tragedia. Zaluje ze nie wziolem aparatu, gdybym jej nagral film z jej wyczynow watpie ze po otrzezwieniu odwazyla by sie zblizyc do alhoholu kiedykolwiek w zyciu, bo takiej kompromitacji jak dlugo zyje nie widzialem.
Ale spotkalo mnie cos co moge bardzo wybiorczo opisac. Ktos kogo tam poznalem, to ta osoba byla wobec mnie tak wporzadku io tak powiedzmy to ZA MNA, ze nie przezylem czegos takiego nigdy w zyciu. Nigdy nie bylo tak, zeby ktos i to na dzien dobry byl tak naturalnie i tak bezposrednio wobec mnie wporzadku. I to nie taki styl tej osoby, bo jakos bylem na naprawde wporzadku warunkach traktowany. tego sie nie zapomina. Coz dowartosciowalem sie bardzo, szkoda ze jedna noc...
Do domu wrucilem cos kolo 3ciej nad ranem, o 6tej do pracy. na szzescie i nieszczescie tylko do 10tej bylem. Cala sobote prawie przespalem.
Wieczorem pojechalismy na poprawiny do AccentCafe. Nie lubialem tego lokalu i nadal mam mieszane uczucia. Ale bylo w miare ok. To co mialo sie wydarzyc "W" to sie spodziewalem. Ale obylo sie bez slowa. Dziewnie sie zachowywal, lecz ta jego dziwnosc to norma. Juz mis ie nawet nie chce rozumiec tego czlowieka, bo jak bym chcial to zrozumiec konkretnie to nie wiem czy sam bym sie zalamal czy zwymiotowal. Swita wariatow i looserow. Dobrze to tylko z boku wyglada. Ja to znam 3 lata i wiem czym ci ludzie "smierdza" i ile to wszysko warte.
Nawet mialem chec zostac do konca lecz Jacek chcial jehac. Wiec impreza sie nam skonczyla o 2.30. Jak to AC lokal ladny, muzyka jak wszedzie po wypiciu ok, obsluga wiesniacka, beznadziejna, a na drinkach sie tyle znaja co glupi. Nie wiem czy tam ktokolwiek ma jakiekolwiek pojecie o jakosci i drinkach. Coz niedorastaja w jakosci Jedynce do piet i nikt temu nie zaprzeczy. Jak by mniej oszukiwali na alkoholu moze klientow mieliby wiecej i chetniej by ludzie pili. Jak mam wydac 8$ na kolorowa wode z cholera wie czym to szkoda kasy wydawac.
Niedziele to tez w zasadzie w polowie przespalem.
Zastanawialem sie co zrobic z jego urodzinami. Zlozylem zyczenia dzis a nie we wtorek. Zadzwonilem, nagralem sie. I tyle. Reszte wiem i nie musze o tym tu pisac bo to akurat zapamietam.

środa, 14 maja 2008

ZIOLOTERAPIA

W koncu czas sie wziasc za siebie bo juz nie za dobrze jest. Powinienem to zrobic pare lat temu, lecz sen z powiek mi spedzaly inne rzeczy. Nie wiem jak to dalej bedzie, lecz chce musze znnow sprubowac.
Plany konieczne i ambitne, ciekawe co z tego wyjdzie. bo sily checi to ja mam, lecz na tyle co znam swoje zycie to na pewno cos mi bedzie chcialo wszytko rozwalic jak zawsze.
heh jak mialbym opisywac swoje zycie to chyba bylo by wiecej pozytywnych rzeczy niz w kogokolwiek zyciu. Ale jak bym dodal te niepozytywne to bylo by OJ OJ OJ.
Tylko ile razy to juz mialo byc dobrze. Heh uwielbiam komentarze jak mi kazdy madruje co ja zle robie, co powinienem robic. madruja gadaja plotkuja a kompletnie nic nie wiedza. Kazdemu sie wydaje ze mnie zajebiscie zna, ze wszytko wiedza bo cos wiedza. Nic nie wiedza i nic nie rozumieja. Wlasnie w tym momencie powienienem powiedziec tak : wiekszosc ocenia innych przez pryzmat siebie. Wcale nie prubuja kogos poznac, zrozumiec, tylko oceniaja przes swoje wlasne EGO JA, lub poprzez swoje kompleksy, wyimaginowania, pragnienia. A wielka tragedia jak juz komus pokazujesz ze sie myli. Tylko slabi nie umieja sie przyznac do bledu i reaguja agresja. Agresja to wogule domena slabych. Zawsze uwazalem ze rekoma machaja ci co nie umieja machac glowa. Krzykiem swiat zdobywaja ci ktorzy slowami nie umieja pokazac ze sa, to sie dra jak na pustyni by ich ktos uslyszal. Chyba ze juz tak glupio sie dra, ze ten podniosly krzyk ma ogluszyc ofiare i wywolac tylko zamet zeby nie zrozumiec irracjonalnego belkotu.
Zyjcie zalami, pretensjami i glupota. A wogule to mi sie nie chce tego juz dzis rozwodzic, bo i tak mnei glowa boli.
Wiem jedno mam z kims "problem" od 3 lat i nie wiem czy wogule chce go rozwiazywac, czy i jaki to ma sens. Ehh :P:P:P popisze troche z Danka jeszcze na Skype i ide spac.
A tak z dnia dzisiejszego. W pracy dokopalem sie do Chin. Po pracy bylem na trojcowie. Odebralem ziola :P potem z Piterem skoczylismy na poczte w downtown, pojezdzilismy po Michigan Ave. Pozniej bya trasa do XSport na Narraganset Grand po Proteiny. teraz siedze w domu. Pisze i uciekam nyny za chwile.

poniedziałek, 12 maja 2008

2256 311 39 45

Tyle zdjec i filmow mam na poszczegolnych galeriach. :) na flickr jest 2256 na twiTXr wyslanych mms'ami z komorki juz 311 na panoramio znajduje sie 39 aoraz 45 mms'ami na garnku. dobry jestem co ? :) malo malo. Czasami sa tak fajne sytuacje, miejsca, ze zaluje iz nieraz nei chce mi sie nawet po komorke siegnac :( Trzeba by to nadrobic. Ehh niech tylko sie cieplo zrobi bardziej bo na razie damska pogoda - jak to Tadeusz mowi - pizdzi :0 heh o garnku to ja wogule zapominam jakos bardziej pasuje mi twiTXr.

Many things happend


malo wesole, bardziej wesole, bardziej wesole i nie istotne. Od 3 marca jestem uzytkownikiem last^fm hehe rychlo wczas. w Tym czasie przesluchalem 1616 utworow. A dopiero wczoraj zgralem program na pulpit. :) Wszystkiego sluchalem badz to ze stacji radioowych na swoim blogu -> badz tez wprost z last^fm. Dobry jestem co ? :)


W sobote bylem po poludniu z Piterem w Old Orchard Mall w Skokie. Skonczyl mi sie moj ulubiony zapach wiec pojechalem po nowy Abercrombie & Fitch FIERCE mhhhhh no jeszcze nei spotkalem kogos komu by sie nie podobal, przy okazji kupilem sobie nowa bluzeczke. Kiedys mialem wszytkie biale, od lat tylko granatowe, brazowe, czarne. Wracamy do bialego.


Acha a w piatek w jedynce dostalem fajna czapeczke.


A wogule to dzis jestem super zajebiscie szczesliwy, gdyz dostalem wyniki krwi z laboratorium i w koncu po latach wyjasnilo sie czemu moj organizm wariuje wiec jestem bardzo bardzo bardzo szczesliwy :)


czwartek, 8 maja 2008

ehhh

zdjecie zrtobione mmsem dzis po pracy zaraz - ehh podoba mi sie to zdjecie - narcyz ? nie ja

środa, 7 maja 2008

Na szybko spoznione

W poniedzialek zrobilem taka sama trase jak niedziele - tak to pisze ku pamieci. Wczoraj wtorek bylem w downtown w kosciele i Barbakanie. A dzis pada :p acha i dodalem --->> z prawej strony dodatkowe radio z last^fm z muzyka podobna do Vangelis

niedziela, 4 maja 2008

Rower 4 maja


To dzisieaj ladnie zrobilem sobie okolo 16 km po parkach w Schiller Park. W sumie jakies 16 Km liczac tez w dwie strony i to czego nie dorysowalem po parku. heh nawet nie wiedzialem ze tam takie fajne widoki sa i miejsca. Coz moge wiecej powiedziec, bylo zajebiscie. Wysallem troszke zdjec na twiTXr i wgralem tez je na flickr. Wszystkie MMS'ami z komorki

ROWER - po prostu...

Wczoraj kupilem sobie rower. Po 8 latach w USA niezly dorobek. Ciekawe bo wydalem za ten czas paredziesiat tysiecy dolarow na samochody a kolo rowera przechodzilem z boku choc zawsze chcialem. W polsce jezdzilem wiele tutaj wcale. Wiec w koncu wczoraj sie stalo. Prosto po pracy pojechalem do Sport Autority i kupilem sobie rowerek :) 4.7 Km przeszedlem z nim na nogach do domu bo padal deszcz. Po czym sie okazalo ze cos nie tak z tylnym kolem i pojechalem go oddac. Juz na rowerze. Ale frajda :) Pierwsza moj trasa z domu do SA byla 4.7 Km plus drugie tyle z powroptem na wymienionym. Wiec pierwsze 9.4 Km przebieglo super. Wieczorem wybralem sie w troche dluzsza druga trase 9.4 Km razy dwa. Eh kondycje jako taka mam bo cwicze codzien a wycieczki na pieszo po 10 km to juz standard. Takze pieknie w pierwszy dzien po 8 latach przejechalem 28.8 km. niezle niezle heh :) zaraz ide sobie troszke na dol pocwiczyc i uciekam na rowerek. heh kolejna zachcianka spelniona. nastepne w kolejce juz czekaja :) Ale sie ciesze z tego rowera. Nie jest moj wymarzony bo tani byl, ale na poczatek to juz cos. Chyba dorobie sobie SUB-Bloga poswieconego tylko rowerowi i trasa jakie nim przebywam. mam zamiar kazda trase codzien uwietrzniac, by dokladnie wiedziec po wakacjach ile przejechalem. Wkrotce wycieczka na south 30 km w jedna strone. Ale to za tydzien bo dzis pewnie zajade ale watpie ze bede mial sile wrucic. Ide porobic pare zdjec MMS'ami rowerka i wyslac na twiTXr oraz na nowy set ROWER SET na flickr . Nie chce mi sie aparatu wyciagac.

czwartek, 1 maja 2008

Nie ma czasu

Kurcze, w tym tygodniu nie mam czasu na nic. Albo inaczej i dosadniej to ujmujac, mam tak wiele zajec, ze brakuje mi czasu na wiele innych. Od 5 dni dopiero dzis pocwiczylem troche. na tyle sporo by miesnie sie naprezyly :0 i tak powinno byc. Dobrze, ze za wyjatkiem ostatnich dni sumiennie od 2 miesiecy cwicze. A i proteiny takze robia swoje. Zapisalem sie na Openbar Red & White Party w Jedynce na jutro. Troszke trzeba sie rozerwac. Karen co prawda chce isc w sobote, lecz ja zawitam raczej jutro, w sobote moze moze takze.
Sterta gazet nie przeczytanych lezy w pokoju. Od jakiegos czasu ukladam tylko jedna na druga. Wczoraj w sumie ladnie mi ninal dzien. Po pracy pojechalem na trojcowo. Na tyle mialem trafa ze nie bylo czasu sie nudzic. Spokojnie sobie poszedlem na autobus. Rowno podjechal jak doszedlem do przystanku. Potem od razu byla kolejka. Po Mszy zaraz Piotrek jechal. heh gladko i latwo przeszlo. Acha w tym tygodniu zaliczylem juz 3 wygrane. Dwa razy w Little Lotto odpowiednio $10 i $1 oraz w MegaMillions &8. W poniedzialek zaliczylem pare sklepow. kupilem sobie nowe Skechersy, dwie pary spodni i pare innych drobiazgow garderoby. Tak wlasnie sobie patrze na swoj sprzet. wszytko niby mam bezprzewodowo podpiete w domu a tu nagle pojawila sie jakas PLATANINA KABLI ? heh, trzeba by cos z ta pajenczyna zrobic. Wlasnie zerkam na to co wyslalem ostatnio na twiTXr i sie smieje. mamy w pracy panel z alarmu. Ktos bardzo ladnie napisal kody po "polsku" na nim obrazek.1. Po czym ktos jeszcze madrzej je przerobil obrazek.2. Wczoraj dostalem nerwicy wspomnien dotyczacej .... ciekawe kiedy sie z ta sytuacja pogodze. raczej kiedy ja przetrawie. Znajac siebie pewnie nie predko.