środa, 11 maja 2011

#429 Wild West - część 11 - samolotem do Chicago

Tempo pisania to już naprawdę mam bardzo opoźnione, mimo iż zarzekałem sie pare razy, że to nadrobie. Jest 11 maja 2011 a ja kończe pisać o sierpniu 2010. No ale obiecuje, że o wycieczce do Nowego Jorku, która tak niektórych interesuje napiszę zanim dojde do końca z innymi. Choć po drodzę muszę zaliczyć pisanie o Memphis i Little Rock z thanksgivving weekend.