poniedziałek, 27 kwietnia 2009

#251 Mieszkanie, ktorego nikt nie chcialby miec...

Zastanawialem sie nad tytulem posta. Moze to najlepszy.
Wogule jeszcze do dzis rana zalozenie bylo, iz dzisiejszy post bedzie o wczorajszej wyprawie na Navy Pier.
Dzis wiedzialem, ze jade malowac balkon do downtown. Nie wziolem aparatu. Wlasciwie nie wiem dlaczego lecz go nie wziolem.

Widok z mieszkania byl taki jak czesc juz na blip widziala.

Dziewietnaste pietro w samym srodku downtown Chicago.
No ale do tych widokow, ktokolwiek oglada moje zdjecia jest juz przywyczajony. Nie robia na nikim chyba wrazenia.
Facet jest dosc znanym sportowcem w Chicago. Ma dwa mieszkania obok siebie. Po dwoch stronach korytarza. Tak na oko to po jakies $500.000 kazde. Mniej wiecej po tyle tam sa. Moze troche mniej.
Wszedlem do pierwszego rano i mysle sobie " ale syf ". Wygladalo tak:
Gdy szedlem do drugiegoa by reszte balkonu pomalowac. Gosciu otwierajac mi drzwi powiedzial dokladnie tak " sorry  za balagan " - balagan ? Mowie z kultury " nie przejmuj sie nie widziales mojego " - teraz wiem, ze u mnie lsni. Zapach pomine jaki tam byl. Zdjecia pozostawiam bez komentarza.
Mieszkanie drugie:
A taki ma widok z okna :
Prześlij komentarz