środa, 5 maja 2010

#386 Amerykański sen - część 1

Od jakiegoś czasu nosiłem się z zamiarem tego by regularnie pisać na temat ameryki. O co często przy róznych okazjach jestem pytany. Mam już parę pomysłów na tematy. Do rozpoczęcia i dzisiejszego tematu skłonił mnie kolejny e-mail jaki otrzymałem. Postanowiłem tym razem nie odpisywać mailem lecz zrobić z tego artykuł.




Ten temat będzie można czytać klikajac w tag / etykiety w poście w AMERICAN. W ten sposób bedzie można wyświetlać wszytkie posty poświęcone temu tematowi.

Ubezpieczenia zdrowotne oraz sieć WAL*MART

Otrzymałem nastepującego maila.


Witam.
Nie wiem czy mnie pamietasz... Lubie pytać :D
Ostatnio widziałem filmy Michael Moore a takze innych autorów. W związku z tym chciałem zapytać kogoś obiektywnego o to czy przedstawiają prawdę. Dokładnie chodzi mi o system ubezpieczeń zdrowotnych w USA. Czy prawdą jest ze wiele milionów amerykanów nie jest nim objętych a ci którzy, teoretycznie maja to szczęście i sa ubezpieczeni maja trudności w leczeniu i uzyskiwaniu finansowania leczenia. 
Drugie moje pytanie dotyczy sieci Wal-Mart. Czy to prawda ze jest przyczyną upadku małych sprzedawców w okolicy ilekroć stawiany jest nowy market tej sieci i czy traktuje pracowników tak złe jak to jest przedstawiane w publikacjach na temat tej sieci.
Z góry dziękuje za odpowiedź. Pozwoli mi ona ocenić USA lepiej niż dotychczas, jak do tej pory zmienia się moje spojrzenie na stany z "kraju spełnionych marzeń" na kraj w ktorym jedynym prawem jest chceć zysku i konsumpcji. 
jeszcze raz dziekuje i pozdrawiam 
Kamil 
Piotrków Trybunalski 


Ubezpieczenia
W ameryce nie ma obligatoryjnego ubezpieczenia dla wszystkich jak ma to miejsce w Polsce typu ZUS. Ubezpieczenia są wyłacznie dobrowolne i trzeba za nie samemu płacić. Jeżeli decydujemy się na ubezpieczenie w pracy to także musimy za nie płacić. Z tym tylko plusem, że w pracy pakiety ubezpieczeniowe są znacznie tańsze aniżeli kupować je samemu. Podstawowe wersje uezpieczeń te najtańsze to wydatek grubo ponad $100 miesiecznie i mają dość duże limity. Nie jestem znawca ubezpieczeń na tyle by przedstawić szczegółowe wyliczenia. Na tyle co się orientuje to im mniejsza kwota składki tym od większej kwoty obejmuje i tym limity ma mniejsze.

Przykład z firmy Blue Cross Blue Shield of Illinois.
To dokładne sumy zapytałem znajomego.

Dla osoby mającej 22 lata minimalna składka miesięczna jest $235 i obejmuje kwoty powyżej $250.  Przy składce $266 miesięcznie obejmuje kwoty od 0. Czyli wszystko. Z tym, że są to kwoty dla osoby mającej 22  lata.

Dla osoby mającej 40 lat i niepalącej miesięczna składka to już wydatek minimum $500.

To proszę sobie teraz wyobrazić jak za ubezpieczenie ma zapłacić np pani w sklepie, która zarabia $200 na tydzień ?

Jeżeli ma się ubezpieczenie to nie ma problemu z dostępem do lekarza, szpitali etc... są na każdym kroku. rewelacyjnie wyposażone itd...

Problem zaczyna się, gdy takiego ubezpieczenia się nie ma. Są niby szpitale miejskie. Poza tym szpital nawet prywatny MA OBOWIĄZEK przyjąć każdego pacjenta nawet bez ubezpieczenia. Oczywiście wysyłając mu rachunek za usługe. I proszę się nei łudzić, że otrzyma się tak dobra opiekę jak mając ubezpieczenie.

SZPITAL MIEJSKI w naszym powiecie Cook Country Hospital.
Wyposażenie rewelacyjne.
Po zarejestrowaniu się o ile nie leje się nam krew ciurkiem i stoimi na nogach czeka się na przyjęcie tak pi razy drzwi 6-8 godzin.
Gdy byłem z rozbitą głową przyjeli mnie od razu bez czekania.
Gdy poszedłem z bólem brzucha po 2 godzinach patrząc na bezdomnych, pijaków, brudasów, wariatów, żygającego koło siebie murzyna, pijanego meksyka etc.... cudownie ozdrowiałem.
Szpital miejski również wysyła rachunki za usługę. Mając małe dochody możemy chodzić po urzędach, Pisać pisma i może nam umorzą.

Przykłady cen w szpitalu miejskim.
Ja byłem 5 godzin z rozbitą głowa. Ostry dyżur, Przświetlenie głowy, rentgen głowy, kompleksowe badanie rachunek dostałem na $6000

Znajomy chodził z rakiem krtani rachunek końcowy wyszedł prawie $300.000 ( umorzone przez Public Aid )

3 dniowy pobyt w szpitalu prywatnym znajomego z zawałem serca - rachunek dostał $37.000

Poród dziecka w szpitalu prywatnym to koszt około $20.000 ( porody pokrywane są obecnie od paru lat przez stan )

WAL*MART

Jak podejrzewam w każdym kraju duży sklep z niskimi cenami wykańcza okoliczne małe z wyższymi cenami.
Walmart nie w każdym sklepie swoim pośiada jednakowy asortyment. W okolicach Chicago jest w nim bardzo mało żywności. U nas jest ogolnie niewiele małych sklepów z podobnym asortymentem jak maja duże. Małe sklepy najczęsciej zajmują się tym czym duże nie chcą. Tak, że trudno mi stwierdzić czy aby na pewno walmart "wykańcza" małe.
Walmart ma gigantyczny wybór wszytkiego i nic. Jest tam masa produktów jednak w niewielkimwyborze podobnego asortymentu. Nie jest to specjalistyczna sieć. Jeżeli np w spożywczym Jewel mamy 40 rodzajów kawy to w walmart będzie może z 5. FAKT, że tańsza bo ta co Jewel kosztuje $17 w walmart kosztuje $9,50.

Z tym, że walmart ma produkty najczęsciej kiepskiej jakości. Jaka cena taka jakość.
Co do samej sieci. Walmart nie uznaje związków zawodowych. Z tego też powodu z zakazu miejskiego i lobby związkowego nie ma ani jednego sklepu w granicach miasta Chicago. wszystkie znajdują się w okolicznych miasteczkach przylegających do Chicago. Wiem, że tak samo jak polskie sklepy w Chicago oni płacą pracowniką najniższe możliwe stawki czyli maksymalnie z $200 na tydzień ( to tak jak 200 zł w polsce albo i mniej warte tu ). Pracownicy nie mają żadnego ubezpieczenia.

Z walmart jest zupełnie inny ekonomiczny problem jak z każdą dużą siecią sklepową. Oni sa po prostu typową siecią importową. Praktycznie wszytko w tej sieci włacznie z żwynościa nie jest produkowane w USA tylko tam gdzie taniej. Teraz, gdy u nas jest kryzys ludzie chetniej chodzą do tańszych sklepów aby oszczędzać swoje pieniądze. Jednocześnie nie kupują tym samym produktów amerykańskich. Błędne koło setki miliardów wydawane teraz w walmart płyną za granice. Zamiast zostawać tutaj i tworzyć miejsca pracy oraz rozwijać ekonomie.
Prześlij komentarz