Strony

poniedziałek, 26 października 2009

#324 A mial padac deszcz.


To juz ostatnio norma, ze prognoza pogody sie nie sprawdza. W sobote rano mowili, ze bedzie swiecilo slonca a padal deszcz. W niedziele mial padac deszcz a swiecilo slonce. Zaleglosci moich zdjeciowych jest sporo. Tak zaczynam pisac o tym co na bierzaco a pare fajnych wycieczek nadal lezy na dysku.
Po przeprowadzce na moje ulubione poludnie niestety minus taki, ze do kolejki mam autem pol godziny. Za to atrakcji wiecej.



W oczekiwaniu na kolejke Orange Line  na ulicach Pulaski / Archer widoki mialem znakomite. Zdjecia wszystkie beda jak nadrobie zaleglosci ( ogrod botaniczny, wycieczki w dzien w nocy tu i tam ).
Z peronu umieszczonego wysoko doskonale widac samoloty ladujace na lotnisku Midawy. Sa juz tak nisko i blosko, ze mozna nacieszyc oko.
To chyba moje ulubione zdjecie teraz bedzie. Nisko samolot Southwest Airlines na tle torow kolejki miejskiej.

Southwest plane landing at Chicago Midway

Southwest plane landing at Chicago Midway

Ciezko bylo nie zajrzec do sklepu LEGO w downtown Chicago. A pozniej z Navy Pier wpadlem na pomysl oto taki...

LEGO Holiday Catalog 2009 in Chicago

Sporzywajac kanapki przygotowane przez http://www.ewwwektm.blox.pl/ na laweczce byly liscie i tak sobie uwietrznilem jesien w Chicago.

Can You name this photo ? / Czy mozesz nazwac to zdjecie ?



Kolejny odcinek KRONIKI FILMOWEJ


6 komentarzy:

evek/ewwwek/ewa pisze...

przez to LEGO to nie poszlismy oblookac Frankenplaza :O/ ale balwanek jest cool! ;O)

Anonimowy pisze...

Mariusz, czy mi się wydaje czy na drugie masz "Franca" ;) ?
Co do kwestii balona, gdyby sytuacja działa się w Polsce skwitowałbym to tak: to właśnie Polska panie ;)

martiger pisze...

@matipl - juz tlumacze. Jakis czas temu mialem taka glupawke i w kolko powtarzalem rozne fragmenty filmu JOB _ Ostatnia Szara Komorka. Jedna z moich ulubionych scen to TELETURNIEJ SASIEDZI, gdzie jedna sasiadka mowi do drugiej " Wozniakowa to zwykla franca " . Kiedy byle z ewa na zdjeciach to mowilem " Malcherowa to zwykla franca " pozniej w skrucie " Ty franco " . Pozniej nagrywalem film a Ewa sama powtarzala to co mialem powiedziec ja " Ty franco " i tak jakos jej zostalo. Tak, ze " franco" wbrew pozora nie dotyczy sie mnie.

evek/ewwwek/ewa pisze...

żeś se wymyslił! ale prawda jest taka, że skoro mnie nazywasz "malcherowa", to ty jesteś "franca" i tyle! ;O)

evazez pisze...

hehe pisze ogòlnie mòj poglad: dobrze ze nie "marchewkowa",
ja nie przywiazuje uwagi do tego typu szczegòlòw jakies tam powiedzenia czy ortografia przy pisaniu itd...
odbyl sie filmat na luzie,i chyba to jest cool w calej ameryce,
w polsce przyczepia sie do byle szczegòlòw i szczegòlikòw,taki styl bycia polakòw(oczywiscie nie w zlym slowa znaczeniu).
moze byc filmacik,a ten samolot to jest super-odlotowy nad tymi torami.
jakie jest wrazenie siedzacych w pociagu ludzi i widzacych tak bliziutko samolocik?...podejrzewam ze odlotowe.

Elzbieta pisze...

Mariuszu, milo bylo Cie zobaczyc i uslyszec. Pomijajac "france", zawsze byles pelenym uroku i wdzieku osobistego chlopakiem, no i jestes. Tak trzymaj!!!