Strony

niedziela, 18 maja 2008

Wiecej mnie

W piatek byly Karen urodziny, ktore zaczelismy obchodzic w Jedynce. W sumei to bylo bardzo fajnie, bo i ludzie fajni i jak zwykle w Jedynce ok. Malo ludzi ostatnio chodzi, lecz coz, nikt nowy nie przyjezdza do usa. Mlodziez sie zamerykanizowala, starsi wyrosli. Za rok bnedzie pusto. Byly wybory BIKINI ON BIKES, ale fakt ze te laski nie dosc ze delikatnie mowiac rozwiqazle to jeszcze echhh trzeba bylo byc dobrze napitym zeby wzrok byl niewyrazny bo mozna sie bylo zgorszyc. Dla ludzi o mocnych nerwach polecam galerie Jedynki z tej imprezy. Jedna dziewczyna byla naprawde naturalna i ladna. Co z tego jak wygrala ta sama co zawsze hehe.
Jedna wybitnie spokojna goralica sie nam spila i na sam koniec cos w nia wstalpilo, zaczela tanczyc na stole. A to co odstawila na parkingu to juz lepiej nie prtzytaczac. Ktos ja przyprowadzil i chyba laska nie moze pic WOGULE. :) Istna tragedia. Zaluje ze nie wziolem aparatu, gdybym jej nagral film z jej wyczynow watpie ze po otrzezwieniu odwazyla by sie zblizyc do alhoholu kiedykolwiek w zyciu, bo takiej kompromitacji jak dlugo zyje nie widzialem.
Ale spotkalo mnie cos co moge bardzo wybiorczo opisac. Ktos kogo tam poznalem, to ta osoba byla wobec mnie tak wporzadku io tak powiedzmy to ZA MNA, ze nie przezylem czegos takiego nigdy w zyciu. Nigdy nie bylo tak, zeby ktos i to na dzien dobry byl tak naturalnie i tak bezposrednio wobec mnie wporzadku. I to nie taki styl tej osoby, bo jakos bylem na naprawde wporzadku warunkach traktowany. tego sie nie zapomina. Coz dowartosciowalem sie bardzo, szkoda ze jedna noc...
Do domu wrucilem cos kolo 3ciej nad ranem, o 6tej do pracy. na szzescie i nieszczescie tylko do 10tej bylem. Cala sobote prawie przespalem.
Wieczorem pojechalismy na poprawiny do AccentCafe. Nie lubialem tego lokalu i nadal mam mieszane uczucia. Ale bylo w miare ok. To co mialo sie wydarzyc "W" to sie spodziewalem. Ale obylo sie bez slowa. Dziewnie sie zachowywal, lecz ta jego dziwnosc to norma. Juz mis ie nawet nie chce rozumiec tego czlowieka, bo jak bym chcial to zrozumiec konkretnie to nie wiem czy sam bym sie zalamal czy zwymiotowal. Swita wariatow i looserow. Dobrze to tylko z boku wyglada. Ja to znam 3 lata i wiem czym ci ludzie "smierdza" i ile to wszysko warte.
Nawet mialem chec zostac do konca lecz Jacek chcial jehac. Wiec impreza sie nam skonczyla o 2.30. Jak to AC lokal ladny, muzyka jak wszedzie po wypiciu ok, obsluga wiesniacka, beznadziejna, a na drinkach sie tyle znaja co glupi. Nie wiem czy tam ktokolwiek ma jakiekolwiek pojecie o jakosci i drinkach. Coz niedorastaja w jakosci Jedynce do piet i nikt temu nie zaprzeczy. Jak by mniej oszukiwali na alkoholu moze klientow mieliby wiecej i chetniej by ludzie pili. Jak mam wydac 8$ na kolorowa wode z cholera wie czym to szkoda kasy wydawac.
Niedziele to tez w zasadzie w polowie przespalem.
Zastanawialem sie co zrobic z jego urodzinami. Zlozylem zyczenia dzis a nie we wtorek. Zadzwonilem, nagralem sie. I tyle. Reszte wiem i nie musze o tym tu pisac bo to akurat zapamietam.

Brak komentarzy: